niedziela, 3 czerwca 2018

Podsumowanie wiosny! - Widzieliście kiedyś ruchome stosiki? ;)


Czołem Winogronka!
Jeżu kolczasty, jak ten czas szybko leci! Dopiero co były święta i sylwester, a tu nagle ŁUP! ...Czerwiec, wakacje i zbliżające się moje urodziny :O. Ja nie wiem jak to się stało. Wiosna była w tym roku pełna stresów i nauki, bo zbliżał się maj, a tym samym moje matury. Na szczęście wszystkie mam już za sobą i w sumie chyba poszło mi całkiem nieźle, więc stres się opłacał. 



Swoją drogą matura też się opłacała, bo chociaż czasu na czytanie miałam niewiele, to już pretekstów do kupowania książek co nie miara. I tak oto moja biblioteczka wzbogaciła się o 36 książki  - 15 kupiłam sama, 6 przyszły do mnie z prenumeraty Mistrzów polskiej fantastyki (i oczywiście z racji tego, że stoją one w innym miejscu w moim pokoju, to zapomniałam wziąć je do stosiku...), a 15 było egzemplarzami do recenzji. I tak kolejno:



  • Trylogia Henryk Sienkiewicz - co z tego, że już jedną mam? To wydane jest prześliczne i kosztowało mnie 30 zł, grzechem byłoby nie kupić takiego cudeńka ;)
  • Osobliwy dom pani Peregrine Ransom Riggs - zawsze chciałam ją mieć, a Ewa z To read or not to read chciała się jej pozbyć. No jaka byłaby ze mnie koleżanka, gdybym jej nie pomogła w potrzebie? XD
  • Tajemny ogień Christi Daugherty, Carina Rozenfeld - chciałam wesprzeć Moondrive w wydaniu tych super komiksów (których nie udało im się wydać xD), a przy okazji zamówiłam Tajemny ogień, bo mam już drugi tom, więc wypadało zaopatrzyć się w końcu w pierwszą część.
  • Niedoskonali Danielle L. Jensen - bo mam już całą trylogię, pierwszy tom mnie oczarował... więc skoro Galeria książki robiła promocję 50% na wszystkie tytuły, to skorzystałam z okazji i kupiłam sobie prequel ;)
  • Śpiący giganci Sylvain Neuvel - kolejna książka, która mi się od daaawna marzyła, a którą znalazłam za grosze na Składnicy księgarskiej
  • Przędza Gennifer Albin - a tego szukałam ładne parę lat, ale żadna księgarnia nie miała Przędzy  na stanie. W prawdzie w Polsce wydano tylko pierwszy tom, ale hej, może to mnie zmotywuje do sięgnięcia po kolejne tomy w oryginale? ;)
  • Kamienne Niebo N.K. Jemisin - oesuu, poprzednie tomy były najlepszymi książkami fantasy, jakie wpadły mi w łapki ostatnimi laty, więc przedpremierowy zakup Kamiennego nieba był dosyć oczywisty... a potem zobaczyłam recenzje i jakoś... boję się jej czytać. Nie chcę zawieść na niesamowitej Jemisin :(
  • Podróżniczka Alexandra Bracken - ja nie wiem po co to kupiłam. Chyba była jakaś promocja, która wymagała kupienia 3 książek SQN... tak, to chyba jedyny powód xD
  • Marzyciel Laini Tylor - swego czasu Tylor wyjęła tydzień z mojego życia trylogią o dziewczynie-demonie i aniele, więc naturalnie chciałam mieć (a wkrótce zamierzam w końcu ją przeczytać!) kolejną jej książkę. Poza tym Kasia mi kazała to kupić. No to kupiłam. A, no i... jest niebieska i do oporu śliczna <3
  • Mały Książę Antoine de Saint-Exupery  - bo nie mam, zawsze chciałam mieć, a w Biedrze był on w zestawie z Alicją  za 30 zł. No i to wydanie <3
  • Alicja w Krainie Czarów Carroll Lewis - zawsze mi się marzyła jakaś ładna Alicja (jak to brzmi, masakra xD), a ta jest obłędna! Twarda oprawa, kolorowa wklejka i klimatyczne ilustracje <3 A poza tym w dniu, w którym ją kupiłam zdałam ustną maturę z polskiego na 100% - musiałam to jakoś uczcić xD
  • seria Dawca pamięci Lois Lowry - film był boski, więc trzeba w końcu poznać książki, a skoro pakiet kosztujący 100 zł mogłam kupić za pół ceny, to hej! musiałam, prawda? 




  • Powiedz wreszcie prawdę Dana Reinhardt
  • Sztylet ślubny Aleksandra Ruda
  • Begin again Mona Kasten
  • Wiedźma Opiekunka Olga Gromyko
  • Wiedźma Naczelna Olga Gromyko
  • Wieczór Filmowy Lucy Courtenay
  • Słowa w ciemnym błękicie Cath Crowley




  • Tancerze burzy Jay Kristoff
  • Bratobójca Jay Kristoff
  • Głoszący kres Jay Kristoff
  • Post scriptum Milena Wójtowicz
  • Fanodm Anna Day
  • Toń Marta Kisiel
  • Pucked Helena Hunting
  • Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt Dani Rabaiotti, Nick Caruso


Oprócz książek, które widzicie powyżej poszerzyłam moją biblioteczkę o: 
  • e-book Czasu mumii, czyli serce w bandażach 
  • 6 tomów z kolekcji Mistrzów polskiej fantastyki - tomy od 5 do 10 
  • audiobook Wieszać każdy może  czyli kolejny tom przygód Jakuba Wędrowycza autorstwa Andrzeja Pilipiuka. 



Na blogu pojawiło się 17 postów, w tym jeden okołoksiążkowy. Dupy nie ma, szału nie urywa, ALE! Mam teraz sporo wolnego czasu, więc o ile w końcu zdecyduję się w co ręce włożyć, to jest taki plan, aby tegoroczne lato (a jeśli to wypali, to również jesień i tak dalej oczywiście :D) było przeplatane gęsto postami innymi niż recenzje. Trzymajcie kciuki! Poniżej tradycyjnie podlinkuję wam wszystkie wiosenne posty ;)


Nie wiem co mnie podkusiło, żeby to recenzować, ale nie żałuję ;)


O, a tu doskonal wiem co mnie podkusiło do recenzowania i żałuję tej decyzji jak diabli. Ale z tego co zaobserwowałam was ogromnie ubawiły moje czytelnicze katusze, jakie zaserwował mi Fandom...


Miłe, lekkie i o książkach - idealna pozycja na odprężenie ;)


Ja, mająca okrutną alergię na azjatyckie klimaty przepadłam i utonęłam w tej steampunkowej, japońskiej historii. 


Była już książka o książkach, pora na książkę o filmach ;)


Nie wiem czy wiecie, ale ta recenzja jest właśnie trzecim najczęściej czytanym postem na blogu. Nie wiem co przyciąga was bardziej - miniaturka, czy moja irytacja bobrami xD


Bałam się, że za ten post fani WoW mnie zjedzą. Na szczęście nikt nie ośmielił się ruszać na taką groźną orczycę xDDD


Średniowieczna wieś, magia i humor - czyli to, co tygryski lubią najbardziej.


Patrzcie, umiem w czary! Ale Wolha Redna umie bardziej ;)


O, a to było zaskakująco ciekawe i nie wiem jak wy, ale ja czekam na więcej ;)


Króciutka historia o chłopaku, który nie miał prawa jazdy <3


A ta książka to największy prank ever. W sumie, to mam na nią focha. 


Tu opisałam wam moje trzecie (a w zasadzie to 2,5) spotkanie z Hoover, całkiem przyjemnie było ;)


Jakkolwiek boję się duetów, tak ten był strzałem w dziesiątkę.


Kisiel jest niezawodna, co po raz kolejny udowodniła - tym razem w Toni <3




W kwietniu miarka się przebrała, i stąd wziął się ten post. 


Jeśli chodzi o cyferki, to wygląda to następująco:
Wyświetlenia: było 89 877, jest 108 856 --> przybyło 18 979
Obserwatorzy: było 238, jest 250 --> przybyło 12
Posty: było 162, jest 179  --> przybyło 17
Komentarze: było 3 385, jest 3 636 --> przybyło 251
Instagram: było 122, jest 190 --> przybyło 68
Fanpage: było 486, jest 550 --> przybyło 64


Tak więc jak widzicie wydarzyły się dwie mega ważne rzeczy: fanpage Drzwi na Facebooku przekroczył 500 obserwacji, a sam blog zaliczył swoje 100 000 wyświetlenie. Bardzo (BAAAAARDZOOO!) Wam za to dziękuję! Dziękuję za każdy komentarz czy wiadomość prywatną, za to że tu zaglądacie i sprawiacie, że Drzwi ciągle żyją i się rozwijają <3 Bez was nie miałabym po co pisać. Z ręką na serduchu obiecuję Wam dalej was dziwacznie witać i na tyle, na ile wypada (a czasami troszkę bardziej xD) bawić was moimi tekstami oraz próbować pomóc w odpowiedzi na pytanie, które nas, czytelników męczy nieustannie: czytać, czy nie czytać? ;) 


Cóż, to chyba wszystko w temacie wiosennych wydarzeń blogowych ;) Jak na tak zakręcony okres czasu jestem zadowolona z moich wyników (w sumie to ja rzadko kiedy nie jestem zadowolona -ciężka przypadłość optymistów).  Ogromnie cieszy mnie fakt, że całkiem nieźle wyrobiłam się z egzemplarzami do recenzji - z wszystkich książek, które do mnie przyszły zostały mi zaledwie trzy do zrecenzowania, a to tylko dlatego, że dotarły do mnie ze sporym opóźnieniem (i troszkę namieszały mi w planach). Oby tak dalej :D 


A jak tam ma się sytuacja u was? Ile książek przeczytaliście? Jak bardzo ucierpiał wasz portfel i regał? :D 


Całusy!
Ula ;*

16 komentarzy:

  1. Mój regał cierpi od roku. Mój portfel jest w połowie do płaczu.
    Świetne te gify ci wyszły. <3
    Mi zostały dwie do recenzji to sobie folguję na razie i czytam co chce :D
    No i generalnie to wypisuje się z eventu "Przeczytam 57 ksiazek" bo ma już 90 za sobą w tym roku.
    Nie pytaj, jak...
    -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3
      Nie jestem pewna, ale może da się jeszcze to wyleczyć ? Chociaż książkoholizm w tak zaawansowanym stadium... Może być ciężko xD

      Usuń
  2. Jestem ciekawa, czy (albo kiedy) wyczerpią ci się pomysły na te kreatywne przywitania XDDD
    Nie kłamałaś, naprawdę zadałaś sobie kawał roboty z tymi gifami. Twoja kreatywność w końcu znajduje ujście, bo nie ogranicza cię matura, haha
    Czekam na więcej nieksiążkowych postów! <3

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy! Już to komuś ostatnio pisałam xddd ty wiesz ile w polskim języku jest fajnych rzeczowników? Jest z czego wybierać 😂
      A daj spokój, nigdy więcej xD
      Jutro ,a nsjpw środę siadam i biorę się fo pisania 💪

      Usuń
  3. Powiem Ci, że te stosiki fajnie wyglądają, ale... nie jako główna ilustracja xD Są jednak zbyt rozpraszające, trudno zobaczyć, co tam dokładnie jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego pod każdym gifem wypisałam kolejno co się na nim znalazło, a i kawałek dalej połowa książek ze stosików jest tak czy siak pokazana na zdjęciach z recenzji ;)

      Usuń
  4. Chyba nigdy nie widziałam ruchomych stosików, no chyba, że liczymy również te popchnięte przez kogoś i lecące w kierunku podłogi. ;P
    "Podróżniczki" Alexandry Bracken nie czytałam, ale inna jej seria ("Mroczne umysły") naprawdę do mnie trafiła i jeśli lubisz młodzieżową fantastykę, to mogę szczerze ją polecić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, to teraz już widziałaś takie ruszające się same z siebie 😅
      Na to liczę, chociaż od Mrocznych umysłów coś mnie strasznie odpychało zawsze xd

      Usuń
  5. O kurcze, spory ten stosik! :D Ciekawy pomysł w ogóle z pokazaniem go :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam zrobić "coś innego" :D Cieszę się, że Ci się podoba <3

      Usuń
  6. Trochę się tego nazbierało! Ale w nagrodę za zdanie maturki jak najbardziej można sobie na takie szaleństwo pozwolić! Co do "Osobliwego domu pani Peregrine", to o ile książka była całkiem dobra (i jest fantastycznie wydana), to film był według mnie koszmarny. Muszę kiedyś sięgnąć po kolejne tomy ;) Gratuluję cyferkowych wyników! Miło patrzeć, jak wszystkie liczby rosną <3

    Buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była nagroda za ustne, za pisemne nagrodzę się w lipcu, ale SHHH! xDDD
      Słyszałam właśnie, że film jest słaby, ale tak czy siak w końcu go obejrzę, chociażby dla Evy Green (bo lubię babkę <3)
      Dziękuję! ;*

      Usuń
  7. Twój blog jest jednym z tych, które naprawdę chętnie obserwuję i z ręką na sercu przyrzekam, że czekam na kolejne posty, więc still do your job like now i jestem przez Ciebie totalnie kupiona. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów mi tak, bo się zrobię rozpieszczoną gwiazdeczką xDD <3

      Usuń
  8. Ruchome stosiki wyglądają super :D u mnie najlepsza książka wiosny to "Spętani przeznaczeniem" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że wiosna była udana czytelniczo u Ciebie i coraz bardziej podobają nam się Twoje pomysły na zdjęcia do postów! :) Lato jest pełne świetnych premier, więc mamy nadzieję, że na blogu pojawi się jeszcze więcej świetnych recenzji!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu!
Jeśli już tu trafiłeś, to zostaw po sobie ślad ;)
Proszę, najpierw przeczytaj, później skomentuj. Zależy mi na twojej SZCZEREJ opinii. ;)
Zaglądam do każdego, kto pozostawi po sobie trop w postaci komentarza, lub obserwacji ;)