Cześć Myszki!
Z bólem serca stwierdzam, że szkoła się zaczęła, więc przychodzę do Was z postem, który (mam nadzieję) rozproszy co-nieco wasze myśli na matematyce, biologii i każdej innej fizyce. A czym chcę zająć wasze główki? Ano rozmyślaniem o książkach, które pojawią się w księgarniach już we wrześniu!
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów – Aneta Jadowska
„Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.
Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.
Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?”
Czemu Dziewczyna z Dzielnicy Cudów?
Ostatnia książka od SQN polskiej autorki okazała się fenomenalna, więc postanawiam iść za ciosem ;P Opis brzmi ciekawie, więc liczę na kolejną wspaniałą historię... A ta rozeta z okładki dodatkowo kusi <3
Wszystko to co wyjątkowe – Matthew Quick
„Oto Nanette. Wzorowa uczennica, gwiazda szkolnej ligi piłkarskiej i posłuszna córka. Zawsze robi to, czego się od niej oczekuje.
Ale wszystko zmienia się w dniu, w którym dostaje podniszczony egzemplarz Kosiarza balonówki – tajemniczej, niewydawanej od lat kultowej powieści. Nanette czyta ją dziesiątki razy. Chce być taka jak główny bohater. Chce być buntowniczką.
Choć udaje wygadaną rebeliantkę, w środku to jednak ta sama Nanette, samotna introwertyczka, która usiłuje znaleźć swoje miejsce w nieprzyjaznym świecie. Zmuszona dokonać kilku trudnych wyborów nauczy się, że za bunt trzeba czasem zapłacić wysoką cenę.”
Czemu Wszystko to co wyjątkowe?
Matthew Quick pokazał nie raz na co go stać, więc nie jest niczym nadzwyczajnym, że ciągnie mnie do tej pozycji. Liczę na to, że się nią zachwycę ;).
Żyj szybko, kochaj głęboko - Young Samantha
„Czy można przyjaźnić się z kimś, kto był miłością twojego życia?
Ona była najfajniejszą dziewczyną w mieście, on właśnie się sprowadził z rodzicami i szybko zdążył złamać niejedno serce.
Charley i Jake. Zakochali się w sobie niemal od pierwszego wejrzenia. Byli dla siebie stworzeni, snuli wielkie plany. Aż do tamtego feralnego dnia...
Na urodzinowym przyjęciu byłego chłopaka Charley dochodzi do tragedii. Niektórzy zrzucają winę na Jake'a. Po tym zdarzeniu chłopak zrywa związek i razem z rodziną wyjeżdża na zawsze z miasta.
Dała mu wszystko, każdą cząstkę siebie. A on... od niej odszedł.
Przez kolejne cztery lata Charley stara się zapomnieć o Jake'u, ale los postanawia z niej zażartować. Dziewczyna wyjeżdża na studia do Szkocji, a tam na imprezie trafia na Jake'a i jego dziewczynę. Zranione serce daje znać o sobie z ogromną siłą. Mimo że Charley stara się unikać dawnego ukochanego jak ognia, on cały czas próbuje się do niej zbliżyć.
Ale czy można zaufać komuś, kto wcześniej tak bardzo zranił?
Żyj szybko, kochaj głęboko to książka o miłości niewinnej i szalonej. Takiej, o której się marzy i tak naprawdę nigdy nie zapomina.”
Czemu Żyj szybko, kochaj głęboko?
Odpowiedź nie jest w sumie jakaś odkrywcza. Po prostu mam ochotę na romans, coś bez wampirów, wilkołaków i innych czarodziejów, a ta książka właśnie to mi oferuje ;).
Rój – Laline Paull
„Podporządkowanie. Posłuszeństwo. Służba.
Flora 717 to twarda sztuka. Wywodząca się z rodu sprzątaczek, najniższej warstwy totalitarnej społeczności ula, dla Królowej gotowa jest na każde poświęcenie. Wychodzi cało z wewnętrznych pogromów, czystek religijnych i przerażających napaści drapieżnych os. Z każdym aktem odwagi zyskuje coraz mocniejszą pozycję, dzięki czemu poznaje ukrytych wrogów oraz mroczne tajemnice ula. Istnieje jednak coś silniejszego nad oddanie i posłuszeństwo, czyli naczelną zasadę rządzącą życiem wszystkim pszczelich sióstr. To własne dziecko… Żarliwa i – wszystkim poza Królową – bezwzględnie zakazana matczyna miłość sprawi, że Flora złamie najświętsze ze wszystkich praw…”
Czemu Rój?
Nie lubię książek o zwierzaczkach. Kotki, pieski i inne goryle mnie nie pociągają... ale pszczółki to zupełnie inna bajka ;P Jestem ciekawa co znajdę w Roju.
Elantris – Brandon Sanderson
„Elantris - gigantyczne, piękne, dosłownie promienne miasto, zamieszkane przez istoty wykorzystujące swoje potężne zdolności magiczne, by pomagać ludowi Arelonu. Każda z tych boskich istot była jednak kiedyś zwykłym człowiekiem, dopóki nie dotknęła jej tajemnicza, odmieniająca moc Shaod. A potem, dziesięć lat temu, magia zawiodła. Elantryjczycy stali się zniszczonymi, słabymi, podobnymi do trędowatych istotami, a samo Elantris okryło się mrokiem, brudem i popadło w ruinę. Shaod stał się przekleństwem. Nowa stolica Arelonu, Kae, przycupnęła w cieniu Elantris, a jej mieszkańcy ze wszystkich sił ją ignorowali. Księżniczka Sarene z Ted przybywa do Kae, by zawrzeć polityczne małżeństwo z księciem korony Raodenem. Sądząc z korespondencji, mogła się spodziewać, że odnajdzie miłość. Dowiaduje się jednak, że Raoden nie żyje, a ona uważana jest za wdowę po nim...”
Czemu Elantris?
O Sandersonie nie da się nie słyszeć. Jestem bombardowana pozytywnymi opiniami o jego książkach, tylko nie bardzo chcę zaczynać od czegoś, o czym słucham od pewnego czasu.... stąd chrapka na wrześniową premierę Elantris, której nie naznaczono jeszcze milionem recenzji ;).
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To właściwie wszystko na dziś ;). Wiecie, na jakie premiery czekam, ale ja nie wiem na co czekacie Wy! Czekam na wasze zachciewajki w komentarzach, a nóż-widelec przeoczyłam jakąś perełkę?
Całusy :*
Q.