O mnie


Cześć!

Mam na imię Ula. W chwili, kiedy to piszę (2016) jestem świeżo upieczoną 18-ką.

Do 2014 byłam nastolatką jak każda inna. Nie chodzi mi o przeciętność charakteru, ale o anatomię ;). Ale dwa lata temu przeszłam operację i tera jestem lżejsza o.... cóż, o kawałek mnie.
Dwa lata temu wszystko się zmieniło. Czy tego chciałam, czy nie, musiałam zwolnić. I chyba przez to powstał ten blog - z potrzeby zabicia czasu i znalezienia kogoś z podobnym nałogiem ;).

Co robię na co dzień? Uczę się oczywiście. Gdzie? Ano w technikum na świetnym kierunku, jakim jest organizacja reklamy. Uczą mnie tam samych mądrych rzeczy, od technik promocyjnych, poprzez psychologię klienta, a na projektowaniu wszelakich reklam kończąc. Kiedy wybrałam tę szkołę wszyscy łapali się za głowy, bo przecież "liceum lepsze", bo "każde mnie przyjmie", bo "technikum jest dla gałganów". A ja poszłam pod prąd, na przekór wszystkim znajomym i rodzinie.
Czemu? Bo, widzicie Kochani,  zamarzyłam sobie, że zostanę grafikiem komputerowym i z uporem dążę do tego. Lubię to, te wszystkie programy i możliwości, jakie mi dają. Lubię tworzyć. Właściwie do grafiki się to nie ogranicza. Nie obcy jest mi zapach akwareli, czy szmer ołówka kreślącego kształty na czystej kartce. Aktualnie staram się przywrócić porzuconą po operacji miłość do pisania. Zobaczymy co z tego wyrośnie, mam nadzieję, że już wkrótce.



Co jeszcze mogę... Ach wiem! Przecież musicie wiedzieć do jakich wymiarów prowadzą drzwi tego bloga! Cóż... Przygotujcie się na krainy pełne czarów i magicznych stworzeń. Z pewnością zabiorę was do wielu utopijnych światów. Może trafi się coś dla miłośników dobrych romansów, kto wie? Nie mogę obiecać że będę ściśle trzymać się książek. Przypuszczam, że prędzej czy później znajdzie się tu post o jakimś filmie, albo jakieś moje osobiste przemyślenie z serii "Kochany pamiętniczku..". Mam nadzieję, że to was nie zniechęci, a wręcz przeciwnie :).



A czemu taka tematyka? Bo fantastyka zajmuje szczególne miejsce w moim serduchu. Od niej zaczęła się moja przygoda z czytaniem. No, może nie do końca ;). Najpierw była "Candy" Kevina Brooksa, czyli opowieść o miłości zwykłego chłopaka - Joe, i Candy - dziewczyny zaplątanej w prostytucję i narkotyki. Ale później trafiłam pod skrzydła mojego brata, który na zasadzie wyzwań podsunął mi najpierw Harrego Pottera, a później Wiedźmina. Ten drugi podbił moje serce i na stałe w nim zamieszkał. Od tej pory szukam w książkach zionących ogniem smoków, szukam pięknych czarodziejek i niezwykłych aniołów, szukam elfów i wróżek, wampirów i wilkołaków. jednym słowem: szukam MAGII.
"Kto czyta - żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany", to słowa Józefa Czechowicza. Uważam, że chłop dobrze mówił ;). A skoro już postanowiłam przeżyć X żyć, to chcę pójść na całość! Czemu miałabym się ograniczyć do przyziemnego świata ludzi? O wiele ciekawszym wydaje mi się spędzić kilka godzin na grzbiecie smoka, albo walcząc z orkami u boku pięknego elfa ;).


6 lipca 2016 uznałam, że chce się podzielić z kimś tymi światami. Pokierować podróżnych do tych najpiękniejszych krain, a przed tymi niewartymi uwagi ostrzec i odradzić. Tak więc do dzieła! :)

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga ;).
A skoro już tu jesteś, to proszę, poświęć minutkę i zostaw po sobie ślad w komentarzu ;)
A! I zostaw, proszę, link do swojego bloga, z pewnością wpadnę i się rozejrzę ;*

5 komentarzy:

  1. "A skoro już postanowiłam przeżyć X żyć, to chcę pójść na całość! Czemu miałabym się ograniczyć do przyziemnego świata ludzi? O wiele ciekawszym wydaje mi się spędzić kilka godzin na grzbiecie smoka, albo walcząc z orkami u boku pięknego elfa ;)"

    Ojejku, kochana, zgadzam się z Tobą w stu procentach. Uwielbiam fantastyczne powieści pełne czarów, zaczarowanych miejsc i pięknych mitycznych istot. Takie historie uzupełniają szare życie o pewną magię, która mimo wszystko istnieje, tyle że na kartach książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... W takim razie zacznę regularnie sprawdzać co słychać na Twoim blogu ;) Może podsuniesz mi jakąś magiczną książkę, na którą sama bym nie trafiła, kto wie ;)

      Usuń
  2. Jestem tu stałym bywalcem :) uwielbiam czytać Twoje posty.
    Co do kierunku kształcenia się to fantastyczny wybór. Sama chciałam iść do takiej szkoły ale niestety los sprawił mi figla i udałam się na inny kierunek. Do tej pory żałuję :(

    Pozdrawiam :)
    http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, cieszę się <3 Nie spodziewałam się, że moja paplanina spodoba się tylu osobom ;O ja też zaglądam do ciebie regularnie, bo szukam kolejnych fragmentów historii Sary :D
      Za ten wybór zbierałam ochrzan od całego grona pedagogicznego z gimnazjum, z wyjątkiem pana od plastyka i mojej polonistki <3 A teraz jak czasami zaglądam do starej szkoły, to wszyscy są zachwyceni, że się nie spodziewali bla bla bla :p A ty jaki kierunek wybrałaś? :)

      Usuń
  3. Ale pięknie i szczerze o sobie napisałaś. Wydajesz się być interesująca osoba :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu!
Jeśli już tu trafiłeś, to zostaw po sobie ślad ;)
Proszę, najpierw przeczytaj, później skomentuj. Zależy mi na twojej SZCZEREJ opinii. ;)
Zaglądam do każdego, kto pozostawi po sobie trop w postaci komentarza, lub obserwacji ;)