Właściwie miałam jeszcze odczekać z pisaniem tej recenzji… ale nie wytrzymiem! Może za tydzień lub dwa mój zachwyt przygaśnie, jednak na chwilę obecną… cóż, przygotujcie się na fale zachwytu Diaboliką S.J. Kincaid ;).
Cholera, zwlekałam z napisaniem tej recenzji już chyba tydzień… no,
może nie cały. Ale jak zwykle recenzję pisze maksymalnie dzień czy dwa dni po
przeczytaniu książki, tak tutaj uznałam, że to najgorsze, co mogłabym zrobić.
Wyszedłby z tego jeden wielki bluzg i hejt. Serio. Pozwoliłam więc ułożyć się
myślom w głowie i… i teraz piszę dla Was recenzję książki Katarzyny Bereniki Miszczukpt.
Gwiezdny
wojownik. Działko, szlafrok i księżniczka.