Cześć i czołem!
Grrrrrr... Jestem zła. Jestem cholernie zła. Dziś miał być inny post. Był już napisany, przeszedł korektę, bla bla bla, zostało mi tylko dodać teledyski, bo miał być to tag muzyczny. I co? I o godzinie 23:56 okazało się, że 80% piosenek, które znalazły się na liście nie ma jak wstawić. To znaczy mogłabym się bawić w pobieranie teledysków i wstawianie ich z mojego komputera, ale o tej porze, po całym dniu zalatania? Nope. Kulkę w łeb poproszę, ino raz, a dobrze ;<. Dlatego post niedzielny pojawi się w sobotę, a tag... cóż, tag musi dalej swoje odczekać -,-.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ;). Zapraszam Was serdecznie do Arsiene. Znów. Wskakujemy do tej studni? Ja wskakuje, Liwia też... No nie bądźcie maślaki, chodźcie z nami! :)
ROZDZIAŁ TRZECI
Kawałek po kawałku, minuta za minutą Liwia schodziła coraz niżej. Im bardziej oddalała się od wylotu studni, tym gęstsza ciemność ją otaczała. Kamienie, które służyły jej za oparcie były niebezpiecznie śliskie. Powietrze zrobiło się wilgotne, a szum wody przybrał na intensywności. Pisk bawiących się na placu dzieci cichł, i stawał się coraz mniej wyraźny. Liwia nie zdawała sobie sprawy, że studnia jest tak głęboka. Jak ona stąd wyjdzie? Cóż, skoro chłopcy się wydostawali, to jej też się uda. Jeszcze tylko kawałek i…
