Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książkoholizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książkoholizm. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2018

Co kupić na prezent bibliofiowi? | Pomysły na prezent dla miłośnika książek


Czołem Wicherki!
Ho, ho, ho! Święta idą, moi drodzy! A co za tym idzie ludzie ruszą tłumnie w poszukiwaniu prezentów. Nie wiem jak to jest u was, ale u mnie strach jest mi kupić książkę bez wcześniejszego zapytania czy już przypadkiem jej nie mam na półce. A wiadomo, że jak się zapyta, to prezent przestaje być prezentem bo efekt niespodzianki idzie się kochać. Można z tego wybrnąć jakimiś listami, kontem na LC i tak dalej, ale ja mam inne, alternatywne wyjście z sytuacji. W końcu książkoholicy nie żyją tylko książkami. Świeczki, zakładki, figurki – jest multum gadżetów, które idealnie nadają się na prezent (nie tylko świąteczny :D) dla bibliofila. Dziś przychodzę do was z pomysłami co i gdzie można sprawić książko holikowi pod choinkę. Zaciekawieni? No to lecimy ;)

sobota, 25 sierpnia 2018

Książkoholik książkoholikowi nierówny #2 | 12 typów książkoholika!


Hej Mordki!
Jakiś czas temu (no dobra, to było dość dawno xD) stworzyłam dla was post o 15 typach książkoholik (który możecie znaleźć TUTAJ) i bardzo się wam on spodobał. Uznałam więc, że czemu by nie wymyślić kolejnych typów? W końcu nas, książko holików można zdefiniować na zdecydowanie więcej niż 15 sposobów! Zapraszam was na przegląd typów i rodzajów tej jakże miłej naszym sercom choroby, jaką jest bibliofilia <3

poniedziałek, 31 lipca 2017

Książkoholik książkoholikowi nierówny. 15 typów książkoholika!

Czołem Sroczki!
Wypoczęłam, odpoczęłam, oddechu nabrałam, mogę wracać do blogowania! I tak oto jestem tu i mam dla Was post niebędący recenzją. Ostatni post z przymrużeniem oka przypadł wam do gustu, tak więc popełniłam kolejny :P.


Czy są na sali książkoholicy? Tak? A wiecie już jaki typ uzależnienia do was pasuje? Jeśli nie, to serdecznie zapraszam was do dalszej lektury :).

środa, 12 lipca 2017

Tego nie usłyszysz od książkoholika...

Czołem Książkoholicy!
Nie, to przywitanie nie jest przypadkowe. Albowiem dziś nie mam dla was recenzji, za to mam coś lżejszego – post z przymrużeniem oka. I was też proszę o to, abyście czytali go z na wpół przymkniętym oczkiem, dobrze? Umowa stoi? ;)

Zastanawialiście się kiedyś jakie zdania nie padną z ust książkoholika? Bo ja owszem, i  właśnie o tym dziś będzie. Pozwólcie, że przedstawię wam spis jedenastu wypowiedzi, którymi prawdziwy bibliofil prędzej by się udławił, aniżeli wypuścił je z swojego gardła, przez usta, aż do uszu osób trzecich :).

piątek, 22 lipca 2016

Pokonana przez książkę. Majstersztyk!

Zdrada
Marie Rutkoski

Witajcie Kochani!

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która mnie pokonała. Nie żartuje, pierwszy raz od dawna mam taki piekielny mętlik w głowie. Właściwie może dobrze by było, gdybym odczekała dzień albo dwa... albo przynajmniej kilka godzin, ale obawiam się, że jeśli nie utrwalę moich myśli teraz, to później nie zbiorę sił na powrót do tej historii. Dzisiaj będzie o Zdradzie, czyli drugim tomie serii Niezwyciężona autorstwa Marie Rutkoski.

Teraz powinno być o fabule, ale najpierw mała retrospekcja. To właśnie przez ten cykl powstał mój blog. Pani Rutkoski napisała opowieść, która mną wstrząsnęła, i musiałam jakoś to uspokoić, wygadać się. To o niej mówił mój pierwszy post (Jeśli nie wiesz o czym mowa, to może kliknij to serduszko <3. Ono jest portalem do recenzji pierwszego tomu Niezwyciężonej). Szczerze powiedziawszy nie myślałam, że autorka może wywołać we mnie większe emocje. Okej, spodziewałam się wysokiego poziomu ale... Cholera, czegoś takiego się NIE spodziewałam. Ale spokojnie, po kolei. Fabuła. Zacznę od fabuły. Z całego serca Was przepraszam, ale nie wiem jak je napisać tak, by nie zdradzić zakończenia pierwszej części. Umówmy się więc, że poniższy akapit czytacie na własną odpowiedzialność, ja zalecam go pominąć wszystkim tym, którzy jeszcze nie poznali Pojedynku. Przeskoczcie do "O luju..." :).

wtorek, 19 lipca 2016

Tak się wszystko zaczęło. Historia książkoholiczki

Cześć Wam!


I znów piszę post którego nie planowałam. Miała być recka, ale nie będzie, wybaczcie. Czemu? 
Aj, bo właśnie wpadłam do Zajęczej nory, i trafiłam na takież oto wyzwanie:  

Jak klikniesz to migające powyżej, to cie przeniesie do Zajęczej nory, a tam jest ładnie wyjaśnione to wyzwanie ;) 

A więc dziś opowiem wam moją historię. Jakby tu zacząć... Hmmm...


Dawno, dawno temu... Nie, czekajcie! To wcale nie było tak dawno, przecież mam dopiero osiemnaście lat ;).Ta historia zaczyna się jakieś trzynaście lat wstecz od dziś....