piątek, 12 sierpnia 2016

(Byćmoże) OSTATNI POST

Cześć Zajączki!

Możliwe, że jest to ostatni wpis na tym blogu. Kiedy to czytacie ja po raz pierwszy wsiadam do „elki”, i nie wiem, czy wyjdę z tego cało. Jak do tej pory udało mi się niemalże unicestwić śliwkę rosnącą na moim podwórku, altankę, a także kota sąsiada, tak więc… Trzymajcie kciuki, żebyśmy tak ja, jak i instruktor wyszli z tego w jednym kawałku T.T

Druga informacja dotyczy sytuacji, w której jakimś sposobem przetrwam dzisiejsze jazdy. Otóż od poniedziałku będzie mnie tu mniej, bo idę do szkoły :’(. Nie, nic mi się nie pomyliło, pamiętam, że dopiero połowa sierpnia, jednak końcem września lecę na trzytygodniowy staż do Hiszpanii, a ceną za takie figle jest dwutygodniowy kurs przygotowawczy w wakacje ;<. Tak więc jeśli dodamy do tego dwie godziny jazd, i czas na życie towarzyskie obawiam się, że nie dam rady zaglądać do Was tak często, jakbym tego chciała. Nie mniej jednak postaram się być na bieżąco z nowościami na Waszych blogach, a i u mnie nie powinno wiać nudą ;). Już mam plany na kilka postów, szykują się dwie recenzje, kolejny rozdział historii Liwii (Dziewczyny, chcecie poznać Zielonookiego? >:]), no a w niedzielę zapraszam Was na kolejny post pisany wspólnie z Amerują, Semprą i Kasią!

A dziś znów będzie lekko, bo będzie TAG. Konkretniej: Paranormal Book Tag, do którego nominowała mnie Tusia, z bloga Tusia książki i nie tylko. Pierwszy raz otrzymałam nominację do czegoś, co nie jest LBA, i jestem tym mile zaskoczona ^^ Gorąco zapraszam was do Tusi, bo jest tam co czytać! A teraz przejdźmy do Tagu, bom się rozgadała, a przecież wstęp powinien być króciutki ;)

1. Nefilim, czyli książka, w której bohater wykazał się szczególną odwagą.


Eoeoeoeoeeee... Może Dwór cierni i róż? Mam jakąś próżnie między uszami :<. Ale Freya dała świadectwo odwagi wyruszając na ratunek Tamlinowi, walcząc z tym robalem, no i w następnych zadaniach też pokazała, że nie jest aż taką nędzną człeczyną. Dawno nie lubiłam tak żeńskiej postaci w książce ;).

2. Wilkołak, czyli książka, w której bohater jest sprawny fizycznie.


No oczywiście Geralt  <3 Po tych wszystkich młynkach i wiatrakach z Kear Morhen Wiedźmin był nie do zdarcia, musicie to przyznać :P

3. Elf, czyli najmniejsza książka w twojej biblioteczce.


Mam problem z tym i następnym pytaniem,  bo moja biblioteczka ma to do siebie, że jest rozsiana po koleżankach, ciotkach, a ostatnio też babciach. Ale z tych, które mam w tym momencie w domu najmniejszy jest pierwszy tom Igrzysk śmierci. Mam do tych książek cholerny sentyment, bo były pierwszymi, które kupiłam za swoje pieniądze <3. moje Igrzyska były trzymane już przez tyle rąk, że napisane wypukłą czcionką nazwisko autorki zaczęło się przecierać ^^

4. Smok, czyli największa książka w twojej bibliotece.


Jestem leniwym rogalem, więc oceniam wzrokowo i z moich obserwacji wynika, że największą książką, którą posiadam jest Starcie królów Georga R.R. Martina. To chyba moja ulubiona część Pieśni Lodu i Ognia, jeśli chodzi o oprawę.  Aczkolwiek filmowe okładki mam tylko trzy, bo nie usiedziałam, i następne tomy kupiłam z normalnymi okładkami :<.


5. Wampir, czyli najładniejsza książka, którą posiadasz.


To jest okrutne pytanie. I będę złą blogerką, bo złamię reguły. Na mojej półeczce siedzi całe stado (gromada? Ławica? W czym u diabła poruszają się wampiry? :O) wampirów, a są to m.in.: Klejnot, Biała róża, Czerwona Królowa, Zdrada, Hobbit (ale w tej „skórzanej” oprawie <3)… Widzicie jaka wampirza armia? Bałam się wymienić jednego, bo reszta by mnie w nocy zagryzła!

6. Zombie, czyli najbrzydsza książka na twojej biblioteczce.


Oesuu… Chyba postawię na „normalne” okładki Pieśni lodu i ognia. O! I nie podobają mi się okładki Wiedźmia i Władcy Pierścieni, ale one właściwie są u mojego brata, bo Wiesiek jest jego, a Władca mi nie pasował :D

7. UFO, czyli książka, której akcja dzieje się na innej planecie.


O! Teraz czytam W otchłani, i akcja toczy się… cholera, no póki co to na statku kosmicznym, ale tam mają góry, i miasto, i pola, i wszystko, więc ja to odbieram jak obcą planetę. A poza tym lecą na Marsa… ej właśnie! Marsjanin (którego muszę w końcu przeczytać do diaska!) zdecydowanie toczy się na obcej planecie.
Musicie wybaczyć mi chaotyczność tego wpisu. Umieram ze strachu przed jutrem :<

8. Banshee, czyli książka z dwoma lub więcej wątkami (chodzi o perspektywy)


Może Legenda Marie Lu? Świetna trylogia, jeśli nie czytaliście jej, to gorąco wam ją polecam ;). W książce historia jest opowiadana na przemian Day’a i June. Co fajne, to rozdziały widziane oczami chłopaka są pisane inna czcionką, niż te, w których opowieść snuje dziewczyna. I w ogóle Lu świetnie rozegrała kwestię narracji, bo doskonale zmieniała sposób myślenia narratora – z tajnej agentki/złotego dziecka, na najsłynniejszego przestępcę w Republice. Chciałam zrobić wam zdjęcie wnętrza książki, ale najwidoczniej jeszcze do mnie nie wróciła :’(.

9. Kosiarz, czyli książka, której nie zamierzasz czytać po raz drugi.


O jejku… Od razu pomyślałam o Zaklinaczu. Ale ja go nawet nie skończyłam. To było tak cholernie nudne, jak jakieś średniowieczne pokemony. Autor wlókł historię z tempem kulawego żółwia, nie działo się nic, a dialogi były tak nienaturalne, że w pewnym momencie zaczęłam je pomijać. No nie dało się tego czytać. A miał być fenomen na miarę Tolkiena... Tsaaaa T.T

10. Voldemort, czyli ulubiona część Harry'ego Pottera.


Książę półkrwi, bez dwóch zdań! Tutaj mamy wgląd w historię młodego Voldemorta, jest profesor Slughorn, tutaj miałam łzy w oczach, bo zginął tak ważny bohater, jest Snape i jego podręcznik, jest Ron, który wytrąbił eliksir miłosny… tak, zdecydowanie najbardziej lubię ten tom. Nawet bardziej niż ostatni ;)

Uff, koniec. Dotarliście do tego momentu? Jeśli tak, to zasługujecie na ciacho ;). Mam nadzieję, że nie posnęliście w trakcie. A jeśli posnęliście, to że mieliście niezwykłe sny. Raz jeszcze dziękuję Tusi za nominację ;).

Ja tymczasem nominuję Olcie z Złodziejki zapisanych stron i Rille z Papierowej doliny ;) Dziewczyny mam nadzieję, że odpowiecie na moje wyzwanie!

Trzymajcie się ciepło (u mnie miota piorunami w tej chwili, a u was?),
Q.
PS. Wybaczcie ten natłok GIFów, ale szukanie ic dopasowywanie ich mnie zajmuje, i się mniej cykam xD

30 komentarzy:

  1. To kiedy mogę odebrać te ciastka? Haha z ogromną radością odpowiem.
    Wierzymy w ciebie. Dasz radę. Nie zabijesz nikogo podczas jazdy. Pójdzie Ci świetnie :)
    A co do książek... ale mam zaległości. Czy tylko ja nie czytałam " Dwór cierni i róż" oraz "Wiedźmin"?
    Nie wygląda to dobrze w moich aktach. A jeżeli chodzi o gify to jest spoko. Dodają klimat :D W końcu to Paranormal Book Tag ;) Moja biblioteczka również wędruje po wszystkich, nie przejmuj się. Na niektóre pytania spodziewałam się podobbnej odpowiedzi :D Vooduuu.. haha. Powodzenia i miłego dnia, kochana
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choćby i teraz :D Prześlę pocztą :P
      Czekam na Twoje odpowiedzi!
      Przeżyłam <3
      Dwór cierni i róż powinien Ci się spodobać :p A Wiedźmin... No ja go polecam każdemu, ale nie wiem, czy każdy polubi pióro ASa ;) Ma niepowtarzalny humor <3
      Buziaki Kochana ;**

      Usuń
  2. Też jestem obecnie w trakcie kursu na prawo jazdy. Trochę już godzin wyjeździłem, nie jest tak źle. Na początku bardzo się obawiałem, ale jak już trochę pojeździłem, to się rozluźniłem. Z Tobą też tak będzie, powodzenia! :D Co do tagu - "Księcia Półkrwii" bardzo lubię, jednak dla mnie ulubioną częścią są "Insygnia śmierci".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, po chwili wyluzowałam, i poszło (niemalże) gładko :D
      Wiesz, u mnie w najlepszej trójce jest Książę Półkrwi, Zakon Feniksa, i dopiero na trzecim miejscu Insygnia.... bo nie lubię tego uczucia, gdy historia Chłopca z Blizną się definitywnie kończy ;)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki za kurs, nikogo nie przejedź! Sama na szczęście te męki mam za sobą i teraz straszę na drogach już oficjalnie. XD A Hiszpanii zazdroszczę!
    "Dwór cierni i róż" wczoraj zamówiony, "W otchłani" czeka na półce na przeczytanie, bo nadal nie wiem, czy mam kupować kolejne tomy, czy nie, a reszty książek nie czytałam. Ale też przymierzam się do Marsjanina i mam same wampiry w biblioteczce. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje kciuki czynią cuda, wszyscy wyszliśmy z tego cało! :D Zazdroszczę legalnego straszenia xD
      Mam nadzieję, że Dwór ci przypadnie do gustu ;) A jeśli chodzi o W otchłani, to póki co jestem na jakiejś 70-tej stronie, i zapowiada się całkiem nieźle, autorka umie opisywać to, co ma w głowie ;)
      Wampiry są najlepsze! :D

      Usuń
  4. Już się bałam, że od nas odchodzisz..-nie strasz mnie już nigdy więcej! Na pewno nic złego się nie stanie- Trzymam kciuki!! "Książę półkrwi" był naprawdę fenomenalny, jednak moje serce dalej należy do "Insygni..." ♥
    "Marsjanina" też jeszcze nie czytałam i jakoś na razie nie planuję :D
    Gdzie moje ciasteczko? :D :D Pozdrawiam!!! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muahahaha *demoniczny śmiech*
      Przeżyłam! Tylko dwa razy jechałam przeciwnym pasem xD
      Ja mam do Insygni żal, że są ostatnią częścią :<
      A ja właśnie bardzo chcę go przeczytać, bo chcę zobaczyć film, a uwzięłam się że w tym przypadku najpierw książka, potem film :P
      Wyglądaj za listonoszem z paczką piegusków :D
      Buziaki :*

      Usuń
  5. "Książę Półkrwi" też najbardziej lubię. <3 "Hobbit" ta okładka jest faktycznie wspaniała.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba najbardziej lubię "Insygnia Śmierci", ale "Książę Półkrwi" zajmuje drugie miejsce. :)Muszę w koncu przeczytać "Dwór cierni i róż".
    Pozdrawiam cieplutko :*
    http://zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba są na podobnym poziomie, ale przez to, że Igrzyska są ostatnim tomem, to jakoś mi smutno je czytać, i stąd powód ich "nienajlepszości" ;)
      Jeśli przeczytasz, to koniecznie napisz co o nim myślisz! :)
      Buziaki ;*

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że oboje przeżyliście i dalej będziesz prowadzić bloga. Na przyszłość powiedz w jakim mieście jeździsz, żeby na wszelki wypadek się schować :D
    Miałam Ci to powiedzieć ostatnim razem, ale zupełnie zapomniałam - świetny szablon, o wiele lepszy niż poprzedni. Duża zmiana na plus :)
    Kurs hiszpańskiego to mała cena za wyjazd, cieszę się, że dorwałaś coś tak fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżyliśmy, instruktor uznał, że fajnie się ze mną jeździ, bo nie ma nudy xD A to pas zmienię, i pojadę pod prąd, a to inny przepis złamię <3 A jeżdżę po Rzeszowie ^^
      Dziękuję! Starałam się zastosować do waszych rad, ale w końcu całą robotę odwaliła Davon, która jest autorką tego szablonu <3
      To nawet nie jest kurs hiszpańskiego, to będę miała na miejscu ;) tu mam mieć jakieś zajęcia kulturowe, techniczne, i angielski typowo dla mojego zawodu , więc pikuś ;P

      Usuń
  8. Jezus Maria ale żeś mnie wystraszyła!!! Zawału omal nie dostałam!!! A na drodze dasz sobie radę, tak jak i z Hiszpańskim! Moje koleżanki poleciały na Majorkę i tylko po angielsku umiały, ale tam się uczą na bieżąco z pracownikami więc o nic się nie martw dasz sobie radę! I błagam, nie strasz tak na więcej razy, że odchodzisz. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Czyli cel zamierzony osiągnęłam >:)
      Dziś postanowiłam, że zostanę piratem drogowym xD A w Hiszpanii będę rozmawiać po angielsku, także na spokojnie dam radę, zajęcia w szkole są raczej dostosowane do tego, co musimy umieć na miejscu, czyli jakieś programy, kultura hiszpańska i takie te... więc jest lajtowo :)
      Obiecuję, że więcej nie będę ^^

      Usuń
  9. Dotarłam do końca, chcę ciastko!:D Co z tego, że przed chwilą jadłam obiad, a potem loda, pff...
    Tytuł tego posta zapowiadał coś strasznego, na szczęście tylko będziesz miała kursy na prawo jazdy. Obyś nikogo nie zabiła ;)
    Umiesz mówić po hiszpańsku, czy dopiero na kursie będziesz się uczyć? Ja uczyłam się przez całe gimnazjum hiszpańskiego i to jest bardzo przyjemny język. Chciałabym kiedyś pojechać do Hiszpanii. Może mnie kiedyś siostra zabierze, bo jeździ tam na wakacje ;)
    Świetny tag, jeszcze takiego nie widziałam. I jak zwykle cudownie się Ciebie czyta. Skąd ty tak fajnie piszesz? :D
    Powodzenie na obu kursach!
    Pozdrawiam *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sowa z ciachem już do Ciebie leci :D
      Wszyscy cali i zdrowi! Nie wieżę, że to przeżyłam, a jednak!
      Nic a nic nie znam hiszpańskiego, i będę się go uczyć dopiero na miejscu ;) Tu, w Polsce będę miała przygotowanie kulturalne, język angielski typowo zawodowy, czyli to, co muszę umieć powiedzieć hiszpańskim PR-owcom, i coś jeszcze... nieistotne xD
      Zazdroszczę Ci, ze miałaś w gimnazjum hiszpański, mnie katowano niemieckim, którego dalej nie umiem. Fuj!
      Dziękuję! To się samo pisze jakoś... Akurat tutaj byłam tak zestresowana, z nie pamiętałam niczego, co napisałam xD
      Buziaki! ;*

      Usuń
  10. Cholerka, nawet nie wiesz jakiego stracha miałam, jak zobaczyłam w powiadomieniach 'Ostatni post' :'D
    W sumie, Feyra nie jest moją ulubioną bohaterką, bo jej zachowanie dość często doprowadzało mnie na skraj równowagi, jednak nie byłą taka zła XD
    Wiedźmin nadal przede mną >.<
    Też musiałabym się w końcu zabrać za "Marsjanina" :")
    Kto to słyszał, żeby w lato było zimno? Dobra, rozumiem, nasz Bałtyk to cholerna zamrażarka - ale do morza mi daleko! Gdzie jest to ciepłe latooo? x.x
    Buziaki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muahahah *demoniczny śmiech* chciałam Was nastraszyć! xD
      Wiem, że są lepsze, ale ja zwykle bohaterek żeńskich nie lubię, a jej nawet kibicowałam chwilami więc zasługuje na propsy :D
      Czytaj, czytaj, Wiesiek jest fajny :P
      Może zabierzemy się razem? Co powiesz, na wspólną reckę gdzieś, kiedyś? :P
      Ej no u mnie leje, albo miota piorunami. Chodzę po domu zawinięta w ko jak naleśnik T.T
      Cium! ;*

      Usuń
  11. Mam nadzieję, że to jednak nie jest ostatni post. Może kiedyś znajdziesz więcej czasu. Mam nadzieję. No i życze powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ten post nie będzie ostatnim ;). Czasu szukam gdzie mogę, i na pewno znajdę chociaż to minimum potrzebne na zadbanie o to miejsce :P. Dziękuję!

      Usuń
  12. Będzie dobrze! Uwielbiam twój styl wypowiedzi.PS. wygląd bloga powala :) Zapraszam do mnie: http://alive117.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :P
      Aaaa ja już znam to miejsce :D

      Usuń
  13. Prawo jazdy to istna katorga, współczuję Ci :D Mam nadzieję, że jakoś przeżyjesz te jazdy, naukę, testy, egzaminy... Ja zdawałam u mnie na Podhalu, w Nowym Targu. Wtedy kiedy miałam egzaminy, Nowotarski MORD miał opinię zarabiającego na egzaminowanych. Wiem, że wszędzie tak jest, że olewają nawet bez powodu, ale tam to już była przesada. Okropnie się wkurzałam, bo raz facet olał mnie przed samym ośrodkiem, po ponad godzinnej jeździe za złe omijanie auta (które stało na niedozwolonym miejscu xd). Po długich męczarniach związanych z moim bardzo złym, spóźnialskim instruktorem i tych okropnych egzaminatorach, zdałam prawko 13 listopada w piątek. I tak oto śmigam sobie od tego czasu autkiem :D Obyś Ty nie miała takich przygód jak ja ^^
    "Książę Półkrwi" to również mój ulubiony tom przygód o Harrym <3
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co strasznie mi się podoba, a jeżdziłm dopiero dwa razy (bo wczoraj, i dziś) <3 Egzzaminów boję się cholernie, co mnie dziwi, bo nigdy nie przejmowałam się testami... no ale tutaj mam do czynienia z czymś tak totalnie nowym, że strach jest chyba nawet na miejscu. Tym bardziej, że zabiłam dziś połowę słupków na łuku xD Współczuję ci tego użerania się, w Rzeszowie z tego co obserwuje nie jest źle, tylko jeden kolega nie zdał za pierwszym razem póki co ;) A instruktorzy są genialni, przynajmniej Ci, którzy mi się trafili ^^ Bardzo cierpliwi, i tłumaczą tak przystępnie, że ne sposób nie pojąć ;)
      Nareszcie ktoś stawia Księcia ponad Insygnia! :D
      Buziaki ;*

      Usuń
  14. DURNA BABO!
    Chcesz żebym dostała zawału?! Czytam, że to może być ostatni Twój wpis i dostaję wylewu. Mówię : nie, zamyka bloga i już poszłam wieszać sznur ale coś mnie tknęło i przeczytałam wpis dalej.
    Masz kopa za to.
    Za karę nie skomentuję Twoich fantastycznych odpowiedzi, a masz! Może to Cię nauczy, żeby Kasi nie przyprawiać o mdłości.

    Nie pozdrawiam.
    (i jeszcze jedna kropka nienawiści)
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahhahaha uwielbiam Cię <3 śmieje się na głos hahhaha <3 Nie złość się, bo to brzydkie jest :D Nigdzie nie idę, tu mi dobrze :P To była zemsta za Ginekologów!
      I tak Cię lubię, nawet jak nie pozdrawiasz ^^

      Usuń
  15. Unieśmy różdżki! Byłaś naprawdę dzielnym człekiem. Wiem jednak, że żyjesz, zapytam tylko: co się stało z instruktorem? :O
    Współczuję szkoły. Sama próbuję przeboleć powrót, ale wiem, że jeśli to wytrzymam, to rok nauki, studia i praca! Idę do przodu!
    Świetny TAG! Niestety, nie przeczytałam jeszcze "Dworu cierni i róż"! Ale się za to zabiorę, obiecuję!

    Pozdrawiam gorąco,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Instruktor więcej ze mną nie jeździ, zamienił się z kolegą xD Z kolei ten drugi, nowy pan mnie lubi i mówił, że on ze mną może jeździć, bo jest wesoło ;')
      Ja jeszcze dwa lata nauki, bo technikum jest 4-letnie :'(
      Koniecznie przeczytaj Dwór! Cudny jest, zaiste <3
      xoxo

      Usuń

Drogi Gościu!
Jeśli już tu trafiłeś, to zostaw po sobie ślad ;)
Proszę, najpierw przeczytaj, później skomentuj. Zależy mi na twojej SZCZEREJ opinii. ;)
Zaglądam do każdego, kto pozostawi po sobie trop w postaci komentarza, lub obserwacji ;)