poniedziałek, 15 sierpnia 2016

#Czytamcopolskie


Cześć Słoneczka! 
Dziś post będzie nieco inny, ale mam nadzieję, że wam się spodoba ;). Jakiś czas temu Iza z bloga Heavy Books zaprosiła mnie do wzięcia udziału w organizowanej przez nią akcji #czytamcopolskie. Celem całego wydarzenia jest zachęcenie młodzieży do sięgnięcia po książki autorstwa naszych rodaków. Pomysł cholernie mi się spodobał, w końcu „Polacy nie gęsi” i swój język mają (Rej był mądreńki, zaiste :P). Bo właściwie w czym nasi rodzimi autorzy są gorsi od tych amerykańskich, czy jakichkolwiek innych? Gryzą? Nie sądzę :).  

Długo zastanawiałam się nad wyborem bohatera tego posta. Myślałam o Pilipiuku, bo ma cudowny styl, a i pomysły niezgorsze. Zastanawiałam się nad staruszkiem Sienkiewiczem, który swoim Quo Vadis doprowadził mnie do łez (jestem wykolejona, Krzyżacy też mi się cholernie podobali :D). Jednak ostatecznie doszłam do wniosku, że nie byłabym sobą, gdybym wybrała kogokolwiek innego, niż ASa nad asami. Zdaję sobie sprawę, że wybór nie jest specjalnie oryginalny, ani odkrywczy, mimo to postaram się was zaciekawić. Mam nadzieję, że mi się uda ;). Dziś będzie o Panu, który sprawił, że Q pokochała czytanie. Panie i panowie, przedstawiam wam chyba najsłynniejszego autora polskiej fantasy – Andrzeja Sapkowskiego!

Nie ma bata, żebyście o nim nie słyszeli, jednak na wstępie przybliżę wam nieco jego biografię. Nie bójcie się, żadnego kopiowania z Wikipedii tu nie doświadczycie ;). Sapkowski nie jest już młodzieniaszkiem, bo w czerwcu tego roku skończył sześćdziesiąt osiem lat. AS pochodzi z Łodzi – tam się urodził, i tam mieszka po dziś dzień. Notabene w listopadzie 2008 roku nadano mu tytuł honorowego mieszkańca tegoż miasta ;).

Początki ASa polskiej fantasy były skromne. Równo trzydzieści lat temu Sapkowski opublikował na łamach czasopisma Fantastyka swoje debiutanckie opowiadanie pt. Wiedźmin. Ciekawe czy spodziewał się, że białowłosy wojownik przyniesie mu tak wielką sławę? W ciągu tych trzydziestu lat na podstawie Sagi o Geralcie z Rivii (słowem wyjaśnienia: Sapkowski nie lubi, gdy mówi się o niej „saga”, gdyż jest to określenie zarezerwowane dla mitologii nordyckiej. Woli, by mówiono o niej „cykl”, jednak utarło się określenie wprowadzone przez wydawcę - „Saga o Wiedźminie”, i nim będę się posługiwać) powstały nie tylko znane wszystkim gry komputerowe, ale również komiksy, serial, film (który według mnie powinno się ocenzurować, zniszczyć wszystkie taśmy, spalić, i wycofać, a później nakręcić od nowa, porządnie. Zaklinam Was, nie sugerujcie się tą ekranizacją, bo ma się nijak do książkowej historii!), gra fabularna, oraz gra karciana. Nieźle, prawda? A to wszystko w oparciu o POLSKĄ książkę Moi Drodzy! Który zagraniczny autor może poszczycić się tyloma nawiązaniami do własnej powieści?

Ale Sapkowski nie pisał tylko wędrownym zabójcy potworów! Pan Andrzej jest autorem takich perełek, jak Trylogia Husycka, w której skład wchodzą: Narrenturm, Boży bojownicy i Lux perpetua, licznych opowiadań i wielu innych pozycji. Nie będę zanudzać was wymienianiem tytułów, bo to durne by było. Jednak zostawię wam tutaj próbkę Narrentum, w formie audiobooka ;) Wiecie, zawsze możecie posłuchać zamiatając podłogę, czy jadąc autobusem ;). Audioteka odwaliła kawał dobrej roboty, bo nie dość, że zatrudniła różnych aktorów, to i gdakanie  kur tu usłyszycie, i pędzące wozy, i rżenie  koni... no po prostu miód, malina i orzeszki!



Co jeszcze? Cóż, warto wspomnieć, że Sapkowski jest czytany na całym świecie. Jego książki zostały przetłumaczone na blisko dwadzieścia języków, nie zdziwcie się więc, gdy na półkach hiszpańskiej księgarni, lub w londyńskiej bibliotece traficie na to znane, POLSKIE nazwisko ;).

Nagród też zgarnął co nie miara. Nie wiem czy wiecie, że nasz rodak był pierwszym nie anglojęzycznym autorem nagrodzonym David Gemmel Award for Fantasy za Blood of Elves - angielskie wydanie pierwszego tomu sagi o wiedźminie pt. Krew elfów. Ponadto jest pięciokrotnym zdobywcą nagrody Janusza A. Zajdla. Jedynie Dukaj zdobył więcej tych konkretnych nagród ;). 

Dobra Słońca, o ASie wiecie już całkiem sporo, może więc przejdę do jego najsłynniejszej powieści, co Wy na to? Chyba każdy kojarzy tę historię, ale mimo wszystko trochę wam ją przybliżę. Podkreślam słowo „trochę”, bo do porządnego zarysu fabuły z pewnością zabrakło by mi literek na klawiaturze.

Poniższe rysunki są autorstwa Bajana ;)
 Klikając w nie przeniesiecie się na
 jego stronę - zachęcam, bo rysuje nieziemsko!
A więc O czym opowiada ta Saga? Oczywiście o Wiedźminie (odkrywcze)! Geralt z Rivii jest łowcą potworów, wojownikiem, którego wyszkolono, aby zabijał. Ma swoje zasady, których się trzyma. Co go wyróżnia? Cóż, oprócz barda Jaskra, który regularnie pęta mu się pod nogami, zwyczaju nazywania każdego swojego  konia Płotką, oraz wilczego medalionu na szyi znakiem rozpoznawczym Geralta są białe włosy, i dwa miecze, przewieszone przez plecy. Jego los za sprawą prawa niespodzianki został spleciony nierozerwalnie z Ciri, księżniczką Cintry. Cała historia dzieje się w czasie okrutnej wojny, którą Cesarstwo Nilfgaardu wypowiedziało Pięciu Królestwom. Nasza Ciri jest cholernie pożądanym łupem wojennym – każdy chce ją dla siebie. Dlaczego? No chyba nie myślicie, że wam zdradzę? Nigdy, przenigdy! Jednak Geralt będzie starał się ochronić dziewczynkę, ale co z tego wyniknie? Uda mu się, czy mimo starań zawiedzie Lwiątko z Cintry? Sprawdźcie sami, zapewniam – warto!

Cholera, wyszło to fatalnie :’). Nie umiem opowiedzieć wam tej historii w pigułce, w końcu obejmuje ona pięć tomów powieści, a do tego dodajmy dwa tomy opowiadań, i multum dopisków, więc… Wybaczcie Kochani, ale sami musicie poznać losy Geralta i Ciri ;). Za to powiem wam co czeka was po wkroczeniu do Północnych Królestw. 

W świecie stworzonym przez Sapkowskiego czekają na was brutalne elfy, uparte krasnoludy, podstępni czarodzieje, piękne czarodziejki, wampir-wegetarianin, wulgarna papuga o nietuzinkowym imieniu Feldemarszałek Duda, oraz ogrom najdziwniejszych potworów, bo i kikimora się trafi, i ghul, a gdy zajrzycie pod dowolny most, z pewnością ujrzycie jakiegoś trolla. Trafi się też smok, bazyliszek, strzyga, i każdy inny diaboł, jaki tylko zaistniał w legendach. Słowo blogera – nie sposób spamiętać wszystkich potworów, które AS wplótł w tę historię.  

Ale nie wszystko kręci się wokół szkaradnych bestii. W tej powieści znajdziecie niesamowitą historie miłości Wiedźmina i pewnej czarodziejki, pachnącej bzem i agrestem. I nie Moi Drodzy, to nie żadne romansidłowe love story. Ta relacja jest jedyna w swoim rodzaju, tak bardzo prawdziwa, nielukrowana, nieprzesłodzona, a wręcz przeciwnie, że chociażby dla tego jednego wątku warto sięgnąć po Sagę.

Sapkowski zadbał również o bohaterów drugoplanowych. Matkoboskoczęstochowsko, w Wiedźminie są same indywidualności. Nie ma żadnego kopiuj + wklej, nie ma iścia na łatwiznę. Każda jedna postać jest wyjątkowa, przemyślana i dopięta na ostatni guzik. Nawet, gdy pojawia się dosłownie na kilka chwil, to zdążamy poznać jej charakter, sposób myślenia, polubić, lub znienawidzić. Mistrzostwo, zaprawdę powiadam Wam, m i s t r z o s t w o! 

Połączcie to z obłędnymi opisami, cudownym, sarkastycznym humorem, i ogromem mądrości, dodajcie multum spisków, intryg, wybiegów i forteli, skłócone armie, szpiegów i płatnych zabójców, spory – te zamierzchłe, i te nowe, krwawe pojedynki, a uzyskacie całe wiedźmińskie uniwersum. Ten świat jest tak rozległy, tak dopracowany i dopieszczony, że nie sposób w nim nie utonąć. 

Mnie Saga o Wiedźminie porwała w swoje sidła jakieś pięć, może sześć lat temu, i nadal trzyma mocno, nie zamierza puścić. To od niej zaczęła się moja miłość do fantasy. Od kiedy brat wprowadził mnie do świata Północnych Królestw zaczęłam szukać podobnych historii, przestałam ograniczać się do płytkich młodzieżówek. Ba! Przestałam bać się polskich książek! Bo tu nie ma się czego bać.

Polacy potrafią pisać równie dobrze, a niejednokrotnie lepiej, niż nie jeden zagraniczny autor. Polskie książki nie muszą zrażać do czytania. To, że MEN postanowił spisem lektur unicestwić chęć młodych ludzi do sięgania po książki (jakiekolwiek, nie tylko polskie), to jeszcze nie powód, by dać sobie wmówić, że rodzima literatura jest beznadziejna. Ona jest piękna! Tylko trzeba wiedzieć, za co się zabrać, aby nie zrazić się na wstępie.

Dowód: mój luby nie czyta(ł), bo czytanie jest fuj, bo książki to zuo, nuda, i przeżytek. Postanowiłam wjechać mu na ambicję, i założyć się, o przeczytanie właśnie Wiedźmina. I wiecie co? Nieczytaty stał się czytatym, właśnie kończy tom czwarty, i jest nim zachwycony. Nie zaczął od Tolkiena, Kinga, czy innego Browna. Zaczął od Sapkowskiego. Zaczął od polskiego autora, i okazało się, że hej! Polskie książki nie gryzą ;). 

Właściwie mam wrażenie, że zaczynam zbaczać z tematu, a więc tu się pożegnamy, bo… bo i tak się ogadałam jak głupia :). Teraz Wasza kolej! Co myślicie o polskich książkach? Czytacie? Nie? Co czytacie? Albo czemu nie czytacie? A Wiedźmina już znacie, czy dopiero macie go w planach? Może polecicie mi jakieś rodzime cudeńko? Do zobaczenia w komentarzach!

Ostani raz apeluję: Czytajcie co polskie!
Q.



48 komentarzy:

  1. Nie cierpię polskich autorów (jak zapewne już wiesz), ale Sapkowskiego mam na swojej liście książek do przeczytania. Najprawdopodobniej nie kupię go zbyt szybko, bo jego dzieła nie są najtańsze, ale na spokojnie, poczeka to będzie lepszy :D
    Z tego co wiem w USA albo Canadzie, nie pamiętam zrobiono już są jeszcze w trakcie nagrywania serialu o Geralcie :D Bardzo się cieszę, że ktoś docenił, ale myślę, że to właśnie dlatego, iż jest to po prostu sztos.
    Ps. Po raz pierwszy widzę zdjęcie autora i stwierdzam, że wygląda jak mój sąsiad xD
    Ej kurde, może to on, tylko pisze pod pseudonimem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tata kupił za jednym zamachem całą sagę bratu na urodziny :D Jak teraz patrze na ceny całości, to mnie aż głowa boli -,- Z Sapkowskim jak z winem xD
      Wiem! Chyba umrę ze szczęścia, bo polski serial ze Zbysiem Zamachowskim i gumowymi pająkami.... i tą "piękną" Yennefer... Fujka!
      Buahahahaha padłam XD <3

      Usuń
  2. Przekonałam się do czytania polskich autorów dzięki kryminałom. Oczywiście nie jest tak, że po nasze powieści należące do innych gatunków nie sięgam, ale kryminały to jest to :) Co do Sapkowskiego znam jego historie z gier i ze słuchowisk, jakoś z książkami mi na razie nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie planuję zacząć przygodę z Mrozem :D <3 Tylko nie bardzo wiem od której książki... Czytałaś może coś tego autora? Masz jakieś rady? ;)

      Usuń
    2. Właśnie książek Mroza jeszcze nie znam. Mam na półce "Kasacje" i to od niej zacznę, ale nic konkretnego powiedzieć nie mogę.

      Usuń
    3. Chyba właśnie Kasacje mi polecały dziewczyny z innych blogów ;) Także pewnie wezmę się za nią :)

      Usuń
  3. Sapkowski jest genialny :) Wiem to mimo że nie przeczytałam jeszcze całej sagi wiedźmina :)
    Lubię Elfy Sapkowskiego, wredne i złe. Zdecydowane przeciwieństwo Tolkienowskich i to jest dobre.
    Polacy to na prawdę dobrzy pisarze tylko my Polacy mamy marne zdanie o tym co nasze- Polskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się tych elfów jak pierwszy raz czytałam Wieśka xD AS jest niesamowity, mój numer jeden, nawet Tolkiena przebija, bo... no nie ogłusza Geralta w czasie ostatecznej bitwy cholernym kamieniem! -,-
      Dokładnie. Poza tym zagranicznych pisarzy wydawnictwa traktują jak bogów, promują, i trąbią o ich powieściach, a my, Polacy musimy sobie torować drogę przez ciernie, i walczyć o wszystko, począwszy od okładki, przez korektę.... To straszne, ale taka jest prawda. Przecież 80% okładek polskich książek przedstawia jakąś kobiecinę, albo jej buźkę w różnych konfiguracjach... ;<

      Usuń
  4. Nie mam absolutnie żadnych problemów z polskimi autorami, bo nie patrzę na rodowód nazwiska, a na treść książki. Fakt, teraz jakoś polskich autorów nie czytam, ale to zwyczajnie przez to, że nie wpadam na tytuły, które by mnie interesowały. A kolejnej książki o znudzonej matce i żonie, która wpada w gorący romans z crushem ze szkoły, który jak kiedyś miał ją gdzieś, to teraz nagle po kilku porodach i z rozstępami pała do niej gorącą miłością, czytała nie będę, bo czy polskie czy zagraniczne - takich tworów unikam jak ognia, a niestety w Polsce promuje się głównie takie książki ostatnio, więc jak tu dowiedzieć się o innych cudeńkach? ;/
    Pana Sapkowskiego szanuję i to bardzo, ale niestety "Wiedźmina" nie przeczytałam i raczej nie przeczytam, bo to totalnie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, te wszystkie "babidła" odstraszają do tego stopnia, ze zaczęłam omijać dział z literaturą polską w Empikach ;/ Z każdej półki patrzyły się na mnie te romansidła, masakra. A przecież jest multum dobrych książek, tak romansów, jak i kryminałów, fantasy... no na litość boską, czemu ich się nie promuje? ;(
      Może spodobałyby ci się jakieś inne książki jego pióra ;P Bo faktycznie nie każdemu Wiesiek musi się podobać :)

      Usuń
  5. O rzesz ty... rozpisałaś się :/
    Sapkowskiego mam jeszcze przed sobą, ale od dawna chcę się zabrać za jego serię ''Wiedźmin'' (ale spokojnie nie jestem, aż tak zacofana w tym uniwersum, bo grałam w pierwszą część, brawo dla mnie).
    Uwielbiam twórczość polskich autorów (co z tego, że jak na razie czytałam książki tylko dwóch polskich autorów :P) i jest wiele książek, które bardzo mnie ciekawią, a są polskie. Nie podoba mi się tylko osób, które nie lubią polskich autorów, bo polskie :P To, że polskie to nie znaczy, że gorsze :P No, ale cóż każdy ma swoje zdanie.
    Jakie piękne rysunki <3 Ja też chcę tak rysować :O
    Świetny post :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca wiedziałam jak ugryźć tę akcję - stąd tak długi post ;)
      Nie grałam w grę, ale byłam obserwatorem :D Mój brat ma hyzia na punkcie gier, a wszystkie części Wieśka ma z edycji kolekcjonerskiej, z jakimiś gadżetami :D Hitem było popiersie Geralta i naszyjnik wiedźmiński ^^
      Też póki co czytałam jedynie trzech, czy tam czterech polskich autorów, ale planuję poznawać stopniowo nowych ;P
      Oj tak, Bajan to rysunkowy mistrz! Jak zgodził się na wykorzystanie jego rysunków, byłam bliska omdlenia :D
      Dzięki!

      Usuń
  6. Ciekawy pomysł ale ja od zawsze jestem uprzedona do każdej książki mapisanej przez naszych rodaków i za nic nie mogę się odzwyczaić od tego

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd to uprzedzenie? ;) Polacy mają świetne pióro, często biją na głowy zagranicznych autorów!

      Usuń
  7. Jak zwykle cudowny post, Ula, jestem pod wrażeniem! Słyszałam o akcji u Izy i nie jestem pewna, czy wezmę w niej udział, ale kiedy tylko będę miała możliwość, siegnę po coś autorstwa rodaka - jestem za, aby poszerzać horyzonty i wyzbyć się wszelkich awersji, jakimi na razie się "szczycimy". Poza tym jestem gorliwą przeciwniczką idei, że to dzięki lekturom szkolnym się do nich zniechęcamy - lubię "Krzyżaków", co dowodzi, że nie tylko Ty jesteś wykolejona, w zasadzie w każdej z nich znajdywałam coś ważnego i potrzebnego do przekazania kolejnym pokoleniom. Powiedz mi, gdybyśmy czytali... no nie wiem, "Greya", to co, polska młodzież w końcu byłaby zadowolona? Przecież to właśnie tutaj można się wypowiedzieć, co tam w klasykach polskiej literatury, które w rzeczywistości coś za sobą niosą.
    O Sapkowskim słyszałam, oczywiście! Ale nie czytałam nic z niego, chociaż nawet chyba ma się go za lekturę, więc kto wie, kto wie. Rzeczywiście, ekranizacja okropna, szkoda nawet gadać. I uważam, że dobry przykład dałaś - pokazujesz, że Polak też sporo osiągnął, wcale nie będąc Greenem, Kingiem czy innym tam Brownem :P
    Zapraszam na recenzję "Króla kruków"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że Iza już zamknęła listę uczestników... ale post możesz napisać tak czy siak :D Z chęcią przeczytam ;)
      Mi się podobało 90% szkolnych lektur, ale wiem jak podchodzili do nich inni. Koledzy czytać zaczynali, i strzelali w kąt książkę, bo język archaiczny, bo suchy scenariusz... Nie mówię żeby dano na listę lektur Greya, ale można by wpleść pomiędzy Krzyżaków i Zemstę coś współczesnego. Przecież na rynku jest wiele książek młodziutkich z pięknym przekazem.
      U mnie w gimnazjum jedynie fragment opowiadania ASa był przerabiany, tego o smoku <3 Ale wiele znajomych przeczytało Wiesia właśnie po tym króciutkim kawałku - co mówi samo za siebie ;P
      Z pewnością zaglądnę! :*

      Usuń
  8. Świetny post! Mój prawdopodobnie pojawi się na początku następnego tygodnia :))
    Literatura Sapkowskiego to klasyka polskiego fantasy, więc jego książki po prostu trzeba czytać. Mnie się "Wiedźmin" podobał niesamowicie, ale nie jestem pewna, czy akurat tego autora postawię na moim podium :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twój post ;)
      Zgadzam się, to jest pozycja obowiązkowa dla każdego fana fantasy, czy to zagranicznego, czy rodzimego ;)

      Usuń
  9. Kiedyś sobie czytałam pierwszą część Wiedźmina, a reszty już nie i nie wiem dlaczego. Pierwsza mi się bardzo podobała.
    I BajanArt! Ten człowiek jest mistrzem. To jak on maluje... Coś pięknego.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wróć do tej sagi! Tam się tyle dzieje, masakra ;O
      Bajan jest mistrzem kredki, a ostatnio nawet flamastrów <3
      Buziaki ;*

      Usuń
    2. A tak przy okazji, chciałabym Cię zaprosić na wydarzenie konkursowe ;)
      https://www.facebook.com/events/1046947058721737/

      Usuń
    3. Kochana już w nim biorę udział :D Tylko muszę znaleźć chwilę na pozapraszanie znajomych ;)

      Usuń
  10. Nie bardzo lubię polskich autorów, choć gdy zaczynałam swoją przygodę z czytaniem lubiłam polskie młodzieżówki. Za niedługo zamierzam zmienić swoje nastawienie i sięgnąć po jakąś polską powieść, bo z tego co słyszałam niektóre z nich sà naprawdę dobre. Jedyne, co mnie cholernie odpycha od takich książek to imiona typu Marysia, Gabrysia, Zbyszek... po prostu nie umiem tego wytrzymać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po młodzieżówki sięgnąć nie mam mocy, polskie mnie odstraszają akurat ;/ natomiast mam chrapkę na kryminały Mroza ^^
      Ej to jest straszne! U Musierowicz (teraz sobie uświadomiłam, że Jeżycjada to młodzieżówki są xD) tak właśnie nazywają się postacie, jakieś Piotry, Gabrysie, Staszki... FUJ!
      xoxo

      Usuń
  11. Jak tylko zobaczyłam, że dodałaś taki post, to od razu wiedziałam, że pojawi się w nim Sapkowski. :D Oczywiście, że wiele razy o nim słyszałam, ale nie czytałam chyba żadnej książki. Co do innych polskich autorów, to czytam ale sporadycznie, jeśli wpadnie mi w ręce coś dobrego- to czemu nie :) Swoją drogą jeśli znasz jakieś dobre polskie książki to możesz mi polecić, chętnie przeczytam :D
    Bunie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ty mnie dobrze znasz xD
      Zaklinam cię, spróbuj Sapkowskiego! Mistrzostwo to jest, zaprawdę powiadam ci <3
      A jeśli nie AS, to... całkiem niezłe jest Alibi na szczęście Ficner-Ogonowskiej ;) Sympatyczny romans, główna bohaterka jest po przejściach, bo w wypadku zginął jej narzeczony na dzień przed ślubem bodajże, i nie umie się związać z nikim, aż trafia na Mikołaja... z którym w sumie nie chce się wiązać, ale on ma na nią ochotę, i jest megamegamega fajnym bohaterem, polecam xD
      A jeśli fantasy, czy tam coś fantaso-podobne, to Pilipiuk jest niezły :D
      Całuski :**

      Usuń
    2. Strzeż się wiem o Tobie wszystko :D Myślę, że ten romans by mi się spodobał. Dużo dobrego też słyszałam o Pilipiuku, więc może się za niego niedługo zabiorę :)

      Usuń
  12. Genialny artykuł!!! Ja mam zamiar opublikować jeden post z dwoma autorami. ;) Bynajmniej jak narazie inni do tego stopnia mnie sobą nie zafascynowali. ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! ;)
      Czekam na Twój post, podoba mi się pomysł na tę akcję :D

      Usuń
  13. Czytam, czytam i bardzo sobie chwalę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie to napisałaś, dużo wiedzy w tak przyjemnej formie. Widać, że jesteś fanką i to od a do z. To się nazywa pasja :) Osobiście nie przepadam za fantastyką, ale dzięki mężowi, który Sapkowskiego i Wiedźmina uwielbia, co nieco orientuję się w klimacie i fabule. Trzeba przyznać, że faktycznie jest wciągający.
    Co do polskich autorów, to zdecydowanie polecam Wojciecha Chmielarza (cykl kryminalny, "Podpalacz" część 1), o którym będę wkrótce pisać u siebie, Zygmunta Miłoszewskiego (także genialne kryminały), Tamarę Andrykę "Tysiąc", a także Wiesława Myśliwskiego, szczególnie jego "Traktat o łuskaniu fasoli". To trochę inne spojrzenie na literaturę niż Sapkowski, ale równie wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak miło czyta się takie ciepłe słowa <3
      Jejku, dziękuję za tyle poleceń! Już zapisuję, i na pewno sprawdzę te pozycje ;). Co prawda nie miałam jeszcze styczności z kryminałami jakimikolwiek, ale mam właśnie w planach zmienić to :)
      Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  15. Nigdy nie przepadałam za twórczością polskich autorów. Ostatnio przeczytałam jednak całą trylogię Remigiusza Mroza i wprost się zakochałam <3 Troszkę mnie to przekonało do powieści pisanych w naszym ojczystym języku.
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach Mroza, ale póki co nie mam zupełnie czasu na tego Pana ;<
      xoxo

      Usuń
  16. To żeś się rozpisała moja droga XD
    Wiedźmin nadal na mnie czeka, więc nie mam o czym wywodu napisać XD
    O tej akcji słyszałam... dobra... widziałam na fb XD
    Z polskich autorów uwielbiam Katarzynę Berenikę Miszczuk. Napisała trylogię o Wiktorii Biankowskiej... w sensie "Ja, diablica" i tak dalej :D Kocham po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma wywodu, nie będzie ciasteczka xD
      Wiem co to za pani xD zapamiętałam już :D

      Usuń
  17. O Andrzeju Sapkowskim słyszałam bardzo dużo, a o "Wiedźminie" jeszcze więcej! Gdzie bym się nie obejrzała to: "WIEDŹMIN GRA!, WIEDŹMIN SERIAL! WIEDŹMIN FILM!". Może właśnie ten cały szał na te książki sprawił, że jeszcze ich nie przeczytałam.
    W sumie to nadal się dziwię, że jeszcze tego nie uczyniłam, bo ta saga wydaje się być wspaniała, cudowna, obłędna!! Po prostu MISTRZOWSKA!! A do tego, to przecież moja ukochana fantastyka!! Więc, tak! "Wiedźmin" zostaje wpisany na listę książek do przeczytania! ♥ Dziewczyno! Ty to potrafisz zachęcić człowieka do lektury! :*
    Ja polskich autorów nie czytam. Wyjątkiem są lektury szkolne i myślę, że gdyby nie one to omijałabym polskie książki szerokim łukiem. Powodu właściwie nie znam...
    Żeby nie było, ja próbowałam w nie tak odległym czasie, polubić książki Polaków. Trafiłam na kilka recenzji jednej z powieści, którą każdy się zachwycał, więc stwierdziłam, że dobrze by było rozpocząć poznawanie dzieł rodaków od jej lektury, ale jakby to delikatnie powiedzieć-"przejechałam się" . Nie było dobrze... Także ten, no! :D
    Nie wiem, czy nadal będę próbowała znaleźć jakąś dobrą polską książkę. Muszę przyznać, że Remigiusz Mróz mnie intryguję i jeśli już, to postawię na niego.
    Z twórczości Henryka Sienkiewicza czytałam "W pustyni i w puszczy", "Krzyżaków" i "Quo vadisa"- wszystkie trzy powieści uwielbiam (moje serce należy do "Quo vadis" ♥♥♥ Kocham tę książkę *.* )!

    Bardzo ciekawy i pomysłowy post! ^^ W lekki, przyjemny i zabawny sposób przybliżyłaś nam osobę Andrzeja Sapkowskiego! I skłoniłaś do dyskusji w komentarzach! Brawo Ty!! :D

    Mam nadzieję, że nic mi nie umknęło, a komentarz nadal Ci się podoba! Starałam się z wszystkich sił :D

    Buziaki kochana! :*


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam cię! <3 Uwielbiamuwielbiamuwielbiamuwielbiam! <3
      Dziękuję za ten komentarz, i to podwójnie! <3
      Quo Vadis jest cudowne, ryczałam jak bóbr! Krzyżacy również, natomiast Staś i Nel mnie nie urzekli, ale Kali był fenomenalny xD
      Dzięki! Taki właśnie miał być, edukacyjno-przyjemny :D
      Całusy ;**

      Usuń
  18. Rzadko czytam polskich autorów, ale czytam. :D Krzyżacy są przede mną, bo w czwartek zaczynam czytać. "Wiedźmin" teraz na prawdę wszędzie go pełno! Szczególnie w grach na konsole. Książka jeszcze przede mną!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyżacy są ciężcy, ale obłędni, ja ich czytałam słuchając jednocześnie audiobooka, bo natłok archaizmów mnie inaczej przytłaczał ;)

      Usuń
  19. Mam problem z polskimi autorami. Po prostu (choć nie zabrzmi to dobrze) odstraszają mnie. To chyba z racji książek napisanych przez Polaków, jakie przeczytałem w szkole. No cóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oceniaj polskiej literatury po lekturach! :) W szkole dostajesz klasyki, książki pieruńsko stare, i dla wielu niezrozumiałe. A przecież na rynku mamy multum świeżaczków godnych uwagi ;P

      Usuń
  20. Post zaliczony! I przy okazji świetny! Spodziewałam się pana Sapkowskiego! :D
    Dziękuję za wsparcie akcji! :))

    Pozdrawiam gorąco,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Świetna jest ta akcja! <3
      Cholera, czyli robię się przewidywalna -,-
      Buziaki ;*

      Usuń
  21. Czytam co polskie i uważam, że Polacy piszą świetnie. Przeczytałam prawie wszystkie części z cyklu "Jeżycjada" Musierowicz, prawie całą serie ( bez jednego tomu) "Felix, Net i Nika" Rafała Kosika, jedną książkę Siesickiej, no i ostatnio mojego kochanego Remigiusza Mroza sześć perełek czyli serię o Joannie Chyłce- trzy tomu( 31 sierpnia premiera tomu 4. :D) oraz trylogię z komisarzem Forstem. Wszystkie te książki polecam i koniecznie zapoznaj się z Mrozem, jest niesamowity! <3
    Co do Sapkowskiego to chyba lepszej biografii niż twoja w życiu nie czytałam! Mam w domu pięcioksiąg o "Wiedźminie", moje rodzeństwo czytało i im się podobało. Ja się coraz bardziej przymierzam, żeby wypożyczyć z biblioteki opowiadania poprzedzające ten pięcioksiąg i zapoznać się z panem Sapkowskim. Po twoim wspaniałym tekście, mam na to jeszcze większą ochotę :D
    A i przy okazji mi też się bardzo "Krzyżacy" podobali, a "Quo vadis" z pewnością kiedyś przeczytam.
    Pozdrawiam *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O luju luju, ile polskości! Czaję się na Mroza, ale póki co mam 3 inne książki do przeczytania. Ale gdy tylko znajdę chwilę biorę się za Ekspozycję (?) (chodzi mi o tę historie ze zwłokami na Giewoncie, bo strasznie mnie ona intryguje). Późnij planuje zapoznać się z Chłopcami Jakuba Ćwieka... a potem się jeszcze zobaczy :D
      Dzięki! Chciałam żeby była przyjemna w czytaniu, a nie taka nudno-naukowa ;) Bierz się za Wieśka, jest nieziemski!
      A Quo Vadis wyciska łzy, jest piękne <3
      Buziaki ;*

      Usuń
  22. Sapkowski to nasze dobro narodowe - często spotykam się z taką opinią, a jakoś nigdy nie było mi po drodze z jego twórczością. Trochę obawiam się zbyt ciężkiej dla siebie fantastyki :D

    PS. Chociaż nie lubię "Krzyżaków" to "Quo vadis" uwielbiam! :>

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... No tak, świat jest mocny, taki "męski". To nie są młodzieżówki z Edwardami... Ale sama historia jest cudowna, wątek miłości Geralta i Yen... on jest tak skomplikowany, tak oryginalny, że chociażby dla niego warto przeczytać Wieśka <3 Zachęcam cię do tego!
      Zdaję sobie sprawę, że Krzyżacy są kontrowersyjni xD Ja lubi tę historię, ale nie podoba mi się to jak Sieniu ją napisał. Audiobooki mnie uratowały xD No a Qou Vadis... tego nie da się nie kochać!
      xoxo

      Usuń

Drogi Gościu!
Jeśli już tu trafiłeś, to zostaw po sobie ślad ;)
Proszę, najpierw przeczytaj, później skomentuj. Zależy mi na twojej SZCZEREJ opinii. ;)
Zaglądam do każdego, kto pozostawi po sobie trop w postaci komentarza, lub obserwacji ;)