wtorek, 15 maja 2018

Utonęłam w tej historii. | Toń, Marta Kisiel - przedpremierowo!


Czołem Kalafiorki!
Właściwie mogłabym po prostu napisać, że Kisiel to Kisiel i że polecam. Jednakże nie każdy zna Ałtorkę, więc może jednak opowiem coś więcej o tej książce. Jakiej? Pozwólcie, że przedstawię wam Toń i wszystkie jej zalety <3.

sobota, 12 maja 2018

Zakochałam się w japońskiej mitologii | Tancerze burzy, Jay Kristoff

Hej Kwiatuszki!
Po skończeniu tej książki zapytałam się was na Instagramie, czy wolicie recenzję zwykłą, czy może coś „innego”. Jednogłośnie zagłosowaliście na recenzję nietypową… a więc zapraszam was na taką właśnie opinie o Tancerzach burzy autorstwa Jaya Kristoffa.

niedziela, 6 maja 2018

wtorek, 1 maja 2018

50 bobrów Violet | Pucked, Helena Hunting - przedpremierowo!


Hej Wam!
Jest 1 maja, początek długiego weekendu, godzina 7:30… a ja piszę dla was recenzję. Mam poważne podejrzenia, czy aby przypadkiem czas spędzony z Pucked autorstwa Heleny Hunting nie wpłynął negatywnie na stan mojego umysłu. Serio. A czemu? Zaraz wam wszystko opowiem.

czwartek, 26 kwietnia 2018

Moje pierwsze spotkanie z Warcraftem | Word of Warcraft. Fale ciemności, Aaron Rosenberg


Fani Warcrafta – proszę, nie bijcie <3
Pisząc tę recenzję nie mam jeszcze do niej zdjęć, za to mam na nie świetny pomysł. Jeśli powyżej tego tekstu widnieje zielono skóra orczyca z książką, to znaczy, że pomysł wypalił. A czemu chciałam zostać orkiem? A no temu, że dziś przybywam do was z recenzją Word of Warcraft. Fal ciemności autorstwa Aarona Rosenberga.

niedziela, 22 kwietnia 2018

Tak bawić potrafi tylko ona | Wiedźma Naczelna, Olga Gromyko


Cześć Jaskółeczki!
Serce mi krwawi, bo nie mam kolejnego tomu. Ratunku. Przejdę więc szybko do recenzji, bo może się okazać, że wykrwawię się przed postawieniem ostatniej kropki. Moi drodzy, dziś przychodzę do was z moją opinia o Wiedźmie naczelnej autorstwa Olgi Gromyko.

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

W blogosferze też grzeszą, czyli trochę o prawie autorskim, estetyce i szacunku

Czołem Kijanki!
Wiecie co, nie wiem, czy to kwestia ostatnich tygodni albo miesięcy, czy może to wszystko, o czym zaraz napiszę trwa od dawien dawna. Ja zaczęłam zauważać to  „bardziej” jakoś w ostatnim czasie. Nie wiem, czy się nasiliło, czy może to mój nochal zagłębił się w jakieś mroczne odmęty blogosfery, ale czuję potrzebę napisania o tym. Więc napiszę, bo w końcu od tego ma się bloga, prawda?  A o czym mowa? O popełnionych błędach, grzeszkach, a nawet przestępstwach, na jakie można trafić przeglądając blogi. A żeby nie było, że czepiam się o rzeczy wyssane z palca, to i podam przykłady – pozytywne i negatywne - anonimowe, bo nie chodzi tu o tępienie kogokolwiek.