Cześć Osiołki!
Jeju, jak na dworze jest pięknie! Nie wiem, czemu tak mnie to cieszy –
dziś rano obudziłam się zakatarzona i na wpół martwa z przeziębienia… ale mimo
wszystko jakoś tak aż chce się żyć, kiedy za oknem zamiast śniegu/błota widać
słoneczko i pierwsze krokusy <3 A skoro już napawa mnie taka chęć do
działania, to postanowiłam skrobnąć recenzję Wiedźmy opiekunki, czyli
drugiego tomu Kronik Belorskich autorstwa Olgi Gromyko.





