środa, 8 marca 2017

Osiem Wspaniałych według Q. ;)

Czołem Gwiazdki!
Wiosna! Wiosna ludzie! Czujecie to? Ja czuję <3. Dziś nie będzie recenzji. Dziś Moi Drodzy świętujemy Dzień Kobiet. Zakładam, że kwiatki/książki/słodkości/inne cudowności zapewnił Wam już ktoś inny (a jeżeli czytają to przedstawiciele płci brzydszej, aczkolwiek w żadnym wypadku nie brzydkiej, to że byliście tymi, którzy ów drobiazgi zapewniali komuś ;)). Ja więc postanowiłam z tej okazji postawić laurkę książkowym kobietom, które urzekły mnie swoim hartem dycha, odwagą, siłą czy… a z resztą, sami zobaczycie ;). Jako że dziś 8 marca, to i osiem książek wybrałam, przy czym zaznaczam, że kolejność jest przypadkowa – nie byłam w stanie wybrać ulubionej ;).


Pieśń lodu i ognia George R.R. Martin
Szczerze mówiąc GoT był pierwszą książką, o której pomyślałam bo… cholera, niechaj wstanie ten, który nie dostrzega w tej historii fenomenalnych kobiet! Począwszy od Deanerys, która z przestraszonej małej Danny, siostrzyczki szaleńca, przemienia się w potężną khaleesi, Matkę Smoków, i czort wie ile jeszcze tych tytułów zdobyła, przez Cersei, której nie potrafiłam polubić, ale oddać jej muszę, że była pieruńsko odważna, przebiegła i silna… a właśnie o silnych kobietach dziś chcę mówić, a kończąc na Melisandre, Aryi  czy chociażby Catelyn. Martin stworzył brutalną historię skropioną krwią i zasłaną trupami, a pośród kałuż krwi postawił silne, charakterne i doskonale wykreowane postacie żeńskie. Tak więc jeśli jeszcze ich nie znacie – nadróbcie to, koniecznie!

Zawód Wiedźma Olga Gromyko
Coby złagodzić krwawą atmosferę poprzedniej książki, moją drugą kandydatką była by Wolha Redna. Co tu dużo gadać, uwielbiam tę kobitkę od pierwszego przeczytania ;) Wolha była śmiała, pyskata i inteligentna, a przy tym cały czas ludzka, taka… rzeczywista? Prawdziwa. Nie szło jej nie polubić. Macie dość księżniczek? Szukacie bohaterki z charakterem chłopczycy,  w jak najlepszym tego słowa znaczeniu? Pragniecie barwnej historii i równie barwniej głównej bohaterki? Co jak co, ale Wolha jest odpowiedzią na wasze potrzeby – serio.

Jeździec miedziany  Paullina Simons
O tej książce mam w zwyczaju pisać przy każdej możliwej okazji, jako że mnie pokonała. Wiele razy próbowałam przeczytać ja ponownie, ale zwyczajnie nie potrafię się zdobyć na ponowne przeżycie zakończenia. Opowiada historię walki o miłość w czasie II wojny światowej. Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Tatiana Mietanowa i teraz postanowiłam dać jej pięć minut, aby mogła zabłysnąć. Młodziutka Rosjanka była niesamowita, wierzcie mi! Najpierw walczyła w okupowanym mieście. Nie, nie z żołnierzami. Walczyła z głodem, z pierwotnymi instynktami, z samą sobą. Później trafiała na front i tu też pokazała nie jeden raz, że kobieta potrafi. Nie jeden facet nie zdobyłby się na to, co robiła Tania – i właśnie dlatego trafiła na tę listę. Za swoją odwagę, za wewnętrzną siłę i za ogromne serce. Z całego serca zachęcam Was do sięgnięcia po Jeźdźca!

Saga o Wiedźminie Andrzej Sapkowski
Ciri, Yennefer, Calanthe, Nenneke… a to tylko te najważniejsze, najbardziej znane żeńskie postacie Sagi! Cała ta historia jest naszpikowana silnymi kobietami. Mamy wojowniczki, walczące ramie w ramie z ogromnymi, umięśnionymi i brutalnymi mężczyznami; mamy czarodziejki, które tak jak Yennefer nie boją się mówić co myślą, sypnąć kur**ami, kiedy sytuacja tego wymaga i cisnąć prawdą prosto miedzy oczy, bez strachu przed konsekwencjami. Są też kapłanki broniące swoich podopiecznych jak prawdziwe smoczyce, a nawet jedna wiedźminka, przeznaczona Białowłosemu Wiedźminowi, która w pocie czoła szkoliła się w wiedźmińskiej warowni, aby być niepokonaną. Mało? Moim zdaniem już samo to zbiorowisko pieruńsko charakternych kobiet powinno przekonać Was do przeczytania Wiedźmina.

Cykl o Nikicie Aneta Jadowska
Skoro już mamy polskiego Wiedźmina, to pora na kolejną rodzimą książkę, której główna bohaterka szybko stała się jedną z moich ulubienic. Nikita to kobieta z krwi i kości. Cholernie dobre w niej jest to, że pomimo morderczego treningu i szkolenia, jakie przeszła, pomimo przedziwnej przeszłości, ona nadal jest ludzka. Owszem, niesamowicie odważna, inteligentna i silna, ale ludzka. To chyba jest w niej najlepsze. No i może jeszcze to, że w końcu dano mi bohaterkę pełnoletnią, bo mającą prawie 30 lat, a do tego nie wzdychającą i nie rozczulającą się nad facetami. Alleluja!

Zakazane życzenie Jessica Khoury
Tutaj znów nie umiem wybrać jednej postaci. Oczywiście główną bohaterką jest Zahra, i nie da się ukryć, że jest to postać fascynująca i potężna, ale hola! W Zakazanym życzeniu oprócz dżinki znajdziecie księżniczkę, która nie lęka się walczyć o swój naród, chociaż wkoło niej roi się od ludzi gotowych w każdej chwili się jej pozbyć, a także jej Strażniczki – jedna w drugą niesamowite wojowniczki, fenomenalnie wykreowane nawet pomimo tego, iż są to postacie drugoplanowe. Zaprawdę powiadam wam, ta książka to gratka dla poszukujących silnego, kobiecego ducha w literaturze ;).

Malfetto Marie Lu
Nie mogłam jej pominąć. Naprawdę, byłoby to haniebnym czynem. Adelina jest bohaterką jedyną w sowim rodzaju. Nie przesadzam, pierwszy raz spotkałam się z tak wykreowaną bohaterką. Bo wiecie, tę historię nie opowiada „ta dobra”. Adelina jest czarnym charakterem. Jest zła. Jest bezwzględna, zawzięta i rządna zemsty. Szczerze? Uwielbiam ją. Za niezwykłość, za jej moc, za całokształt. Znacie już Adeline? Nie? To raz raz, do biblioteki/księgarni marsz!

Niezwyciężona Marie Rutkoski
Na koniec zostawiłam sobie bohaterkę, której historii nie dano mi poznać do końca. Kestrel to kwintesencja inteligencji i odwagi, poważnie. Jest niesamowita, tak inna od tych wszystkich dziewczynek z powieści fantasy. Przez dwa tomy trylogii zaskakiwała mnie na każdym kroku, targała nerwy i wzbudzała mój podziw. Ta kobieta skradła mi serce. Mam nadzieję, że kiedyś skradnie i wasze. Skusicie się?

I to już chyba wszystko ;). Piszcie mi koniecznie, czy znacie którąś z powyższych bohaterek. A jeśli macie jakąś książkę, która idealnie wpasowała by się w tę listę – czekam na wasze propozycje! W końcu czemu miałabym Ne dopisać kilku nowych pozycji do mojej listy książkowych chciejek? ;)

Kochane Kobietki, życzę Wam spełnienia marzeń, zaczytanej wiosny, braku zmartwień i celulitu, hektolitrów uśmiechu i kilogramów czekoladek, ton książek i kilometrów żelek i żebyście pamiętały, że w nas jest siła, jakiej nie ma nikt inny!

Buziaki ;*
Q.

14 komentarzy:

  1. No proszę! Naszły nas podobne myśli z okazji dnia kobiet! ;)
    Przygotowałam coś podobnego, chociaż jednocześnie odmiennego, więc jeśli masz ochotę się o tym przekonać to zapraszam na:
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne życzenia. <3 Tobie również życzę wszystkiego najlepszego i jednego wielkiego nawzajem, bo wypisałaś już chyba wszystko co ważne (no dobra, nawzajem + jeszcze więcej czekolady ;)).
    Koniecznie muszę przeczytać "Malfetto", bo Marie Lu bardzo mnie zaciekawiła. Przyznaję się, mam obsesję na punkcie czarnych charakterów. ;)
    Z lekkim wstydem ale uporem przyznaje się, że nie lubię "Wiedźmina". Kompletnie nie rozumiem fenomenu tej książki i mnie nie zachwyciła. Może kiedyś jeszcze raz dam tej serii szansę, ale jakoś nie mogę się przekonać.
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Wiedźmina bezapelacyjnie jeszcze Milva - przynajmniej dla mnie dość ciekawa bohaterka.
    Martin faktycznie w swoim cyklu umieścił dość mocne, często bezwzględne kobiety. Nigdy nie patrzyłam na ten cykl od tej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda książek nie czytałam, ale w serialu GoT te kobiety faktycznie są poteżne :)
    Co do sagi o Wiedźminie, nie mogłabym tego lepiej wyrazić! :)

    Pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Rajuśku, Q! Właśnie mi uświadomiłaś ile ja mam zaległości w książkach! Nie znam żadnej z tych :(
    Ale pocieszające jest to, że każdą mam zamiar przeczytać kiedyś. Tylko kiedy - tu mamy problem. Lajf is brutal xD
    Ale pocieszające jest również to, że podczas ostatniej wizyty w bibliotece wypożyczyłam Malfetto :D Więc prawdopodobnie niedługo będzie za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post! Ja sama również uwielbiam Kestrel i jestem po prostu wściekła na wydawnictwo za nie wydanie 3 tomu ughhhhh !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Khaleesi to śliczne słowo, ale... błagam, nie XD Ta kobieta jest... głupia. Wpieprza się w kulturę, której nie zna, rozpierdala wszystko, a potem krzyk i płacz, sprzątajcie po mnie, bo ja jestem khaleesi, matka smoków, zrodzona z burzy, [i wstaw tu wszystkie inne tytuły które ma i których nie pamiętam].... Zaczynała bardzo neutralnie, skończyła jako szalona idiotka wykorzystująca facetów. Nie. To nie jest postać, którą lubię i szanuje XD

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe zestawienie, dla mnie najlepsza Tatiana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Nikitą trudno się nie zgodzić, rzadko kiedy spotyka się bohaterki o tak silnym charakterze! GoT czeka na mojej półce na swoją kolej, a chyba zacznę ją w przyszłym miesiącu, i właśnie wydaje mi się, że ta książka naszpikowana jest takimi wojowniczymi kobiecymi postaciami. Wprawdzie oceniam tylko po tym, co słyszałam, ale zresztą, już niedługo sama się przekonam ;) No i Kestrel! To przede wszystkim dzięki niej, tak bardzo spodobał mi się "Pojedynek"! Całe szczęście zakupiłam tę trylogię po angielsku, więc przynajmniej dowiem się, jakie jest zakończenie tej historii. Ale ciągle nie opuszcza mnie nadzieja, że kiedyś wydadzą "The Winner's Kiss" w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiepsko ze mną :| Z tego zestawienia znam tylko postacie z dwóch książek xd Sama dodałabym jeszcze Feyrę z Dworów, czy Celaenę ze Szklanego tronu :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  11. Postacie żeńskie z Zakazanego życzenia to zdecydowanie moje ulubienice z tego zestawienia! ;D Zachwyciły mnie w książce i kurczę, jak ja bym chciała zobaczyć ekranizację tej historii! Stroje niczym z arabskich baśni i ta siła charakteru! A GOT nie czytałam, ani nie oglądam serialu, ale Emilię uwielbiam i naprawdę podziwiam to, jak się zmieniła do tej roli. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety, z wymienionych książek czytałam tylko serię o Nikicie - i faktycznie, zgadzam się, że należy jej się miejsce w tym rankingu. Sama dodałabym może Robin Ellacott z cyklu o detektywie Cormoranie Strike'u. :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  13. Również oglądałam GOT i również jestem pod wrażeniem kobiecych postaci - jeszcze nie widziałam tak świetnych, kobiecych charakterów. :D
    I... muszę przyznać, że oprócz nich znam jedynie Nikitę... Chyba trzeba nadrobić książkowe zaległości... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zestawienie ja dodałbym tutaj jeszcze Flossie Naren bohaterkę "Maga niezależnego Flossi Naren" Kiry Izmajłowy :) a uwielbiam Wolkę Redną i Ciri szkoda, że ta druga nie doczekała się własnej opowieści bo ma ona potencjał i to duży :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu!
Jeśli już tu trafiłeś, to zostaw po sobie ślad ;)
Proszę, najpierw przeczytaj, później skomentuj. Zależy mi na twojej SZCZEREJ opinii. ;)
Zaglądam do każdego, kto pozostawi po sobie trop w postaci komentarza, lub obserwacji ;)