sobota, 31 grudnia 2016

12 postanowień noworocznych Q. ;)

Hej Ciasteczka!
Dziś jest TEN dzień. Sylwester, ostatni dzień roku. Czy tylko ja już nie mogę doczekać się północy? :D
W poprzednim poście mówiłam o książkach, które wyróżniły się w taki czy inny sposób w 2016 roku… pora więc na post o tym, co pojawi się na mojej liście do przeczytania w zbliżającym się z minuty na minutę przyszłym roku!


A więc od czego by tu zacząć… Wiem! Na początku powinno być jakieś postanowienie noworoczne. Tak więc moim książkowym postanowieniem na rok 2017 będzie spotkanie z panem, o którym w 2016 było głośno, a z którym ciągle się mijam. Mowa tutaj o Remigiuszu Mrozie :D I w tym miejscu mam do was ogromna prośbę. Jako że facet w ciągu roku wydał od groma książek, a każda jedna ma recenzje pełne pochwał…. To nie mam pojęcia od czego najlepiej zacząć. Tak więc jeżeli czytaliście już coś Mroza i uważacie, że to od tej książki powinnam rozpocząć moją przygodę z tym autorem  proszę, dajcie znać w komentarzu! ;)

Tak sobie myślałam jak zbudować ten post… i w końcu postanowiłam oprzeć całość na dwunastu miesiącach :D I tak oto:


STYCZEŃ
Styczeń skojarzył mi się z nowym początkiem, a więc uznałam, że zacznę jakąś nową serię… i tak oto padło na Klątwę (czyli Porwaną pieśniarkę, Uktą łowczynię i Waleczną czarownicę). Czemu? Och od miesięcy mam na nią smaka, ale miałam odczekać z czytaniem tej trylogii… jednak chyba nie wytrzymam :D Życie jest za krótkie, aby czekać z czytaniem na odpowiednia chwilę!

LUTY

Luty to najkrótszy miesiąc roku, a więc i książka, którą postanowiłam przeczytać w 2017 roku będzie króciutka, bo mająca zaledwie 304 strony. Mówię tu o Samotności odległych gwiazd, które wygrałam w konkursie u Amandy jeszcze we wrześniu (!) i nadal nie udało mi się tego szkraba poznać :D Najwyższa pora to zmienić!

MARZEC

Myśląc o marcu od razu poczułam przyjemny, wiosenny wiaterek i zapach topniejącego śniegu. Trzeci miesiąc roku to początek wiosny, a jak wiadomo wiosna jest najlepszą porą na miłość (chociaż jak dla mnie na miłość zawsze jest najlepsza pora :D)… więc zamierzam przeczytać jakieś solidne, ale lekkie romansidło! Nie wiem, czy nie pożałuję tej decyzji, ale marcowym postanowieniem będzie Chłopak, który zakradł się do mnie przez okno. Mam nadzieję, że się na nim nie przejadę i że lektura umili mi dzień wagarowicza :D

KWIECIEŃ

Jak mawia stare ludowe przysłowie: kwiecień plecie i przeplata trochę zimy, trochę lata i to właśnie będzie kryterium wyboru książki na ten miesiąc :D W kwietniu pragnę przeczytać książkę z wątkiem miłosnym (że niby wiosna XD), ale nie pierwszy lepszy romans. Książkową zimą w tym przypadku będzie jakiś ciężki temat, coś nieprzyjemnego i trudnego. I tak oto (z pomocą Dominiki i Wiki) zdecydowałam się na Co mnie zmieniło na zawsze. Szczerze? Cykam się tej książki. Serio. Ale ze jestem dużą dziewczynką i już sama wiążę sznurówki, to wierzę, ze dam radę i nie złapię zbyt wielkiego kaca. Chociaż po tych wszystkich recenzjach... Cóż, raz kozie śmierć!

MAJ

Dobra, moje rozumowanie co do tego miesiąca jest pokraczne. W maju mamy matury, a więc maturzyści kończą rok szkolny i mają więcej czasu… a więc mogą czytać więcej! Co prawda ja chodzę do technikum, więc maturę mam za rok… ale i tak znajdę więcej czasu na czytanie – w końcu rok szkolny będzie już bliski końca :D  I tak oto planuję majowe popołudnia umilić sobie czytaniem Amerykańskich bogów Gaimana, koniecznie w tej ślicznej, nowej oprawie <3. Ogólnie chcę przeczytać książki, które wyszły spod pióra tego pana, bo oczarował mnie swoim Nigdziebądź. Liczę więc na solidną dawkę magii i absurdu!

CZERWIEC

Nie wiem czy wiecie, ale w czerwcu mam urodziny, tak więc pozostawiam ten miesiąc na swoją zachciankę. Chcę zrobić sobie prezent i przeczytać to, na co akurat mnie najdzie ochota… a więc to będzie postanowienie-niespodzianka (jest w ogóle coś takiego? XD), bo… bo jeszcze nie wiem co mi do głowy strzeli za pół roku!

LIPIEC

Oh, to jest miesiąc wyjątkowy, bo w lipcu Drzwi do innego wymiaru będą obchodzić swoje pierwsze urodziny <3 Dlatego postanowiłam przeczytać książkę, która posiada motyw drzwi i wybrałam Osobliwy dom Pani Peregrine ;). W końcu wypada jakoś uczcić rok istnienia tego miejsca!

SIERPIEŃ

Słoneczko, plaża (albo góry, co kto woli), ognisko… wakacje w pełni, a więc wypada przeczytać coś równie gorącego, co sierpniowe słońce! I tu znów rozumuję dziwacznie, ale na sierpień wybrałam Marsjanina. Tak mi się jakoś skojarzyło, że na Marsie musiał być pieruński upał, więc książka pasuje jak ulał :D A i od kiedy nakręcono film chcę go obejrzeć, ale w tym przypadku naprawdę wolę wpierw przeczytać książkę… więc jestem chyba jedną z nielicznych osób, które jeszcze nei widziały tej ekranizacji. Muszę to zmienić!

WRZESIEŃ

Ehh… nic nie poradzę na to, że od razu pomyślałam o szkole :/ Wrzesień umilę więc sobie książką, której bohaterami są uczniowie. Jeśli się nie mylę idealnie pasować będzie tutaj Chemia naszych serc ;) A jeżeli jednak się mylę… to podsuńcie mi inną „szkolną” historie w komentarzu!

PAŹDZIERNIK
Październik skojarzył mi się z złotą jesienią, pełną kolorowych liści… dlatego będzie to miesiąc książki z jesienną okładką, czyli taką… pomarańczastą, albo czerrrrwoną. Przeglądnęłam moją listę szukając takowej oprawy i… *pam pa ram pam* padło na The witch hunter. Łowczyni. Chyba nie muszę uzasadniać tego wyboru, wystarczy, że spojrzycie na to:

LISTOPAD

Nie wiem jak jest u was, ale dla mnie listopad to najlepsza pora na magię. Świat w koło robi się szary, co chwila leje i w ogóle syfsko smutny jest ten miesiąc (chyba, że się ma urodziny, to wtedy nie jest tak źle. Ja jednak jestem dzieckiem lata i w listopadzie cierpię okrutnie). Dlatego moim sposobem na przetrwanie jedenastego miesiąca roku 2017 będzie zatopienie się w fantastyce. I tu serio nie umiałam wybrać jednej książki (bo na liście mam zdecydowaną przewagę fantasy <3)… ale mus to mus. Obiecałam sobie kontynuować historię, którą zaczęłam na wakacjach, więc w listopadzie sięgnę po Inwazję na Tearling ;)

GRUDZIEŃ

Koniec roku postanowiłam uczcić zakończeniem jakiejś serii… i tu chyba wybiorę trylogię o Srebrnych i Czerwonych – Czerwona królowa (nie wiem, cz ten cykl ma jakąś nazwę, a LC odmówiło współpracy -,- ale każdy chyba wie o co chodzi :D). Już nie mogę się doczekać poznania końca tej historii!

I…. to już chyba wszystko :P Jak wam się podoba mój plan na najbliższe 12 miesięcy? Będziecie trzymać za mnie kciuki? :D A czy Wy macie już jakieś postanowienia na nowy rok? Koniecznie napiszcie mi o nich w komentarzach!

Oh! Byłabym zapomniała :D
Miśki moje, z okazji końca roku życzę wam  całego serducha spełnienia najskrytszych marzeń. Niechaj wam przybywa książek, a ubywa zmartwień, Niech ten rok okaże się dobrym, pełnym uśmiechu i innych fajnych rzeczy (jak na przykład czekolada i sok  gumijagód. Pamiętajcie, sok z gumijagód to podstawa dobrej diety!). Oby udało wam się spełnić co najmniej jedno marzenie (a najlepiej dwa… albo trzy, albo pięć, ewentualnie siedem <3) i… i cóż, zaczytanego 2017!


Q.

27 komentarzy:

  1. Wstyd się przyznać, ale z Twoich "postanowień" książkowych prawie nic nie czytałam... no, oprócz "Czerwonej królowej", która bardzo mi się podobała - lecz jeśli przeszkadzają Ci schematy, to raczej trzymaj się z daleka, tyle powiem XD Będę trzymać za Ciebie kciuki, oczywiście! Co do moich postanowień to chcę podreperować bloga (prawie dwa miesiące mnie tu nie było!) i nadrobić bycie systematyczną.
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Księgi wyzwań Dasha i Lily"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już czytałam Czerwoną, i akurat w niej mi schematy nie przeszkadzają :D Czekam na ostatni tom, a ktoś mi mówił jakiś czas temu, ze m wyjść właśnie w tym roku ;)
      W takim razie i ja będę trzymać kciuki za Ciebie!
      Buźka ;*

      Usuń
  2. Będę śledziła Twoje poczynania, czy się udało trzymać postanowień! ;D Bo sama co do książek to raczej wolę samowolkę i takie przypadkowe wybory. ;D Na co mam humor, po to sięgam z półki. ;D
    Pewnie będziesz zdziwiona, ale Sylwestra za nic nie lubię, ale i tak życzę Ci, żebyś spędziła go w miłym towarzystwie i żeby ten nowy rok był lepszy niż poprzedni! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista z postanowieniami już przypięta do szafy - musi się udać! :D
      Też wolę iść na żywioł z wyborem, ale mam pieruńsko długą listę chciejek... i doszłam do wniosku, że takie postanowienia raz, że ograniczą moje kupowanie, dwa, ze zawężą grono książek, które kupię, trzy, że ułatwią wybór, a cztery... no i tak je chcę czytać :D
      Osz ty, a ja uwielbiam ostatni dzień roku :D I zaliczyłam go do najlepszych dni 2016 :D
      Buźka i zaczytanego 2017 ;*

      Usuń
  3. Póki co czuję jakby niewidzialna siła sprawiła, że oczy mimowolnie je zamykam. Także północ wydaje mi się niezwykle dalekim wydarzeniem :p Początek trylogii Klątwy jest świetna, drugi tom tak przewidywalny, że kompletnie nie wiem dlaczego autorka zrobiła coś tak bardzo banalnego. Mam nadzieję, że trzeci wróci do poprzedniego poziomu.O, też mam w planach Chłopaka, który zakradł się do mnie przez okno. Miałam nawet jedno podejście, ale odłożyłam. Nie ma jednak co na tym bazować, bo wtedy wszystkie książki wydawały mi się jakieś nudne. Nie ma co się bać Co mnie zmieniło na zawsze?. Dobra książka, ale żeby tak od razu kac? Raczej się bez niego obejdzie ;) Trzymam kciuki za postanowienia!

    No i wesołego Nowego roku :")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przysypiałam przez pół dnia przed sylwkiem!
      Słyszałam... ale i tak chcę ja poznać :D
      Serio? No to obie poczytamy sobie romansidła w tym roku :D
      Mam tendencję do kaców po takich książkach, ale może faktycznie nic mi nie będzie ;)
      Buziaki Doma ;*

      Usuń
  4. Ja także planuję zabrać się za ,,Porwaną pieśniarkę" już od dłuższego czasu. Bardzo polecam Ci ,,Marsjanina", chociaż film jest równie dobry jak książka, a na pewno nieco łatwiejszy w odbiorze (sama zobaczysz, dlaczego :)). Moje plany na nowy rok ograniczają się na razie do planów na styczeń, czyli do odświeżenia sobie całej serii Harry'ego Pottera. Już nie mogę się doczekać, żeby wrócić do tego magicznego świata! :)

    Buziaki
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby w tym roku ci się t udało :D
      Już miałam okazje słuchać fragmentu audiobooka Marsjanina, i chyba wiem, co masz na myśli,a le czytanie a słuchanie to jednak nie to samo, a książka okropnie mnie ciekawi, więc muszę zaspokoić swój głód :D
      Hmmm.. W takim razie miłej lektury, oby oczarowało cię tak, ja za pierwszym razem ;*

      Usuń
  5. Tobie też wszystkiego dobrego w 2017. ;) Obyś zrealizowała swoje postanowienia.
    Baaaardzo polecam "Co mnie zmieniło na zawsze"! Jest mocna, jest poruszająca, ale na pewno warta uwagi.
    Za to "Chemia naszych serc" nieco mnie rozczarowała, za dużo widzę w niej podobieństw do "Eleonory i Parka" (a ta druga podobała mi się o stokroć bardziej).

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3
      tak też słyszałam (czytałam :D) i na prawdę chcę się z nią zmierzyć :)
      Czytałam przeróżne recenzje Chemii, i stwierdziłam, ze sama muszę ocenić te książkę ;P A Eleonory i Parka nie czytałam (jeszcze!) ;)
      xoxo

      Usuń
  6. Ja postanowień noworocznych nigdy nie robię. Idę na żywioł ;P
    Trylogia "Klątwy" jest troszkę nierówna. Pierwszy tom pozytywnie mnie zaskoczył, a drugi rozczarował przewidywalnością :/
    "Marsjanin" świetna książka z cudownym głównym bohaterem. Zresztą film też niczego sobie :)
    Trzymam kciuki za owe postanowienia :D Powodzenia w Nowym Roku!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po raz pierwszy zrobiłam książkowe :D
      Słyszałam, ale i tak chcę ja poznać ;)
      W filmie gra ten fajniutki pan <3 A książka mnie od dawien dawna ciekawi ^^
      Buźka ;*

      Usuń
  7. OOOOOOOOOOO! <3 Porwana! <333 Kocham! Ale raczej jesteś już tego świadoma, bo na konfie Pieśniarka pojawia się co chwila xD
    Hmmm, co do książki "Chłopak, który zakradł się do mnie przez okno" mam sprzeczne uczucia - bo podobno tytuł idealnie odzwierciedla książkę xD I taka lipa niby. Ale ja tam nic nie mówię, bo nie czytałam xD
    Taktaktak<3<3<3 Gaiman to zawsze dobry wybór! :D
    Ooo, fajnie wymyśliłaś z tą tematyczną książką na roczek! :D A Osobliwy jest cudny!
    Ja tam się Marsjanina cykam, bo tam fizyka rządzi, a fizyka to raczej jest na mnie obrażona :'')
    O! Słyszałam o Chemii naszych serc, ale mnie nie ciągnie :\
    A październikowego pieruna to już od jakiegoś czasu chcę przeczytać :))))
    O Inwazji nie słyszałam! x.x Ale chętnie zapoznam się z tym tytułem! :D
    Łojezu! O Czerwonej Królowej nasłuchaam się po uszy! I choć słyszałam większość krytycznych opinii - to nadal mam ochotę na Czerwoną! :D A tak między nami - okładka czerwonej jest zajebista! <3 xD
    Buziole i szczęśliwego! <33

    Osobisty ósmy księżyc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tsaaaa, myślisz, ze czemu od razu o niej pomyślałam? XDD
      To jest romansik, wiec wiele po nim nie oczekuję :D Ma być miło, lekko i przyjemnie :D
      Najlepszy <3
      Poczekaj tylko na mój konkurs urodzinowy :D Oby wypalił XD
      Pfi! Ja nie dam rady? :D
      Inwazja to 2 tom :D pierwszy to Królowa Tearlingu :P
      A mi się podobała, nie rozumiem krytyki Czerwonej, bo książka chociaż miejscami schematyczna, jest na prawdę dobryńka ;")
      Cium! ;*

      Usuń
  8. Czerwona królowa, to po prostu Czerwona królowa :P A z wymienionych przez ciebie książek przeczytałam... nic. Cóż... Może kiedyś to się zmieni ;)
    Jeśli o mnie chodzi, to nie robię sobie żadnych postanowień, bo znowu wyjdzie, jak wyjdzie, a wolę raczej być dumna ze swojego wyniku, niżeli (ktoś jeszcze w ogóle tak mówi? o.O) potem narzekać na swojego lenia. Bo taka prawda. Miałam lenia i dlatego nie zrealizowałam swojego głównego postanowienia - jedna książka więcej niż w zeszłym roku :C Tak więc tobie życzę powodzenia, a ja zdam się na przypadek...

    Pozdrawiam cieplutko i życzę zaczytanego Nowego Roku ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA! Ja tak mówię! :D
      Ja nie robię ilościowych postanowień, bo to nigdy nie wiadomo co los przyniesie ;) Ale wiesz, i tak czytam co miesiąc coś, więc czemu by nie akurat te 12 książek? :)
      Buziaki ;**

      Usuń
  9. Ja też mam zamiar spotkać Remigiusza Mroza, tyle że po raz drugi, i zapewne uda mi się to na targach w Krakowie (chociaż większym osiągnięciem będzie wystanie w tej kolejce :D). Ale że książki tego autora uwielbiam, to nawet kolejka nie będzie kłopotem ;) Na początek poleciłabym "Kasację", fabuła niezwykle angażująca, intryga bardzo dobrze przemyślana, zakończenie zwala z nóg, a dodatkowo dzięki genialnym bohaterom i dialogom można naprawdę się uśmiać! Jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku :) "Ekspozycji" na początek nie polecam, bo jak dla mnie to najsłabsza książka tego autora, chociaż "Przewieszenie" i "Trawers" już o niebo lepsze (no, ale tę trylogię trzeba czytać po kolei). "Behawiorysta" jest natomiast też rewelacyjny, chociaż ja i tak na początek poleciłabym serię z Chyłką i Zordonem. Nie wyobrażam sobie, żeby "Kasacja" mogła nie przypaść komuś do gustu :D
    W styczniu też mam zamiar przeczytać "Porwaną Pieśniarkę", ale nie wiem, czy te plany nie przełożą się na luty. Postanowiłam sobie, że na feriach koniecznie muszę sięgnąć po "Grę o Tron" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja go narazie planuję poznać jedynie na papierze, nie w rzeczywistości xD I skoro mówisz, że Kasacja jest dobra na początek, to pewnie od niej zacznę ;)
      GoT już za mną - gorąco polecam!
      A co do Pieśniarki - powodzenia ;)

      Usuń
    2. Ech, ja oczywiście źle zrozumiałam :D Ale wierz mi, jak przeczytasz już jakąś jego książkę, to od razu zapragniesz spotkać go również w rzeczywistości!

      Usuń
  10. Też mam urodziny w czerwcu!! Osiemnaste, więc zrobi się gruubo, haha. :D
    Obyś jak najlepiej wypełniła swoje plany! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pjona! Ja mam 19te :D
      Trzymaj kciuki, a na pewno się mi uda :P

      Usuń
  11. Rety... Tyle książek... Tyle wspomnień. Nie wiem, czy bym chciała wspominać swój 2016...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju jak to fajnie wymyśliłaś z tymi postanowieniami! Ja tak jednak nie będę wymyślać bo z reguły postanowień sie nie trzymam i z ksiązkami idę na spontan :D
    Porwaną Pieśniarkę muszę przeczytać!! Wszyscy na okrągło polecają, a ja jeszcze nie przeczytałam :/
    Ooo i Gaimana muszę przeczytać. Tyle zaległości kurcze...
    Osobliwego polecam <3
    A Marsjanina też nie czytałam ani nie oglądałam, choć mam ochotę (jak na prawie wszystko xD)
    A Czerwoną polecam <3 Pierwsza część mnie nie zachwyciła szczerze, ale Szklany miecz podniósł poprzeczkę i przerósł moje oczekiwania.
    Trzymam kciuki aby ci się udało i ogólnie wszystkiego superrowego w 2017!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Spontan też będzie, przecież nie skończy się na jednej książce miesięcznie :')
      To dokładnie tak, jak ja :D
      Musisz! Gaiman jest świetny!
      Co za zaskoczenie XD <3
      Czytałam już dwa tomy Czerwonej, a w tym roku podobno ma wyjść trzeci Kochana :D
      Buziaki ;*

      Usuń
  13. U mnie niestety wszystkie postanowienia dotyczące książek kończą się zawsze tylko na planach :( Ale życzę wytrwałości i osiągnięcia celów!

    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacyjny pomysł! Świetne postanowienie noworoczne, chyba spapuguję w przyszłym roku od Ciebie ten system, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu!
Jeśli już tu trafiłeś, to zostaw po sobie ślad ;)
Proszę, najpierw przeczytaj, później skomentuj. Zależy mi na twojej SZCZEREJ opinii. ;)
Zaglądam do każdego, kto pozostawi po sobie trop w postaci komentarza, lub obserwacji ;)