Czołem Wafle!
Nigdy bym nie pomyślała, że kisiel może być dobry na ból zęba. O dziwo
jest, bo niejaka Marta Kisiel
skutecznie znieczuliła mnie swoją książką pt. Nomen omen i odciągnęła
moją uwagę od przeklętej wyrzynającej się ósemki – za co już na wstępie
wypadałoby z całego serca Ałtorce podziękować ;). A czym tak skutecznie
odrywała moje myśli od tego małego skurczybyka w jamie ustnej? O tym właśnie
chcę wam opowiedzieć!
