Czołem Mysze!
Matko i córko, po tak długiej przerwie mam wrażenie, jakbym musiała od
nowa nauczyć się pisania. A więc przystępuję do nauki i to w tempie
ekspresowym, bo czas najwyższy ożywić tego bloga! Mili Moi, dziś przychodzę do
was z recenzją Neverworld wake autorstwa Marishy
Pessl, historii, którą wkrótce zamierza zekranizować Netflix.
