Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mary E. Pearson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mary E. Pearson. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 listopada 2017

Czyste dobro | Fałszywy pocałunek, Mary E. Pearson

Czołem Grzanki!
Borze-szumiący-jak-ja-to-mam-napisać?

Nie mam zielonego pojęcia jak nie skrzywdzić tej książki moją recenzją. I nie, broń Boże nie zamierzam was w niej w jakikolwiek sposób oszukać. Po prostu przed lekturą Fałszywego pocałunku  Mary E. Pearson – bo to o nim będzie mowa – to mnie skrzywdzono. Czym? Ano spoilerem. Pieruńsko dużym, wrednym i szkaradnym spoilerem, który mocno wpłynął na mój odbiór tej książki. Postaram się jednak wystawić o niej opinię zarówno z mojej perspektywy, czyli tej niestety okaleczonej, jak i z perspektywy osoby, która na spoiler nie natrafiła. Także tego… może wyjść dziwnie, ale mimo wszystko.. enjoy!