Czołem Smerfy!
Och, o jejku, o alleluja i co ja mam teraz napisać? Problem nie polega
na tym, że mam mieszane odczucia i nie wiem co myślę. Problem polega na tym, że
Małe
Licho i tajemnica Niebożątka autorstwa Marty Kisiel jakoś tak mi się za szybko
skończyło. Na tyle za szybko, że nie zapisałam żadnych uwag… więc dziś będzie
chaotycznie (i może troszkę emocjonalnie), co po prostu musicie mi tym razem
wybaczyć, dobrze? ;)
