Cześć Krokusy!
Dziś wpadam do was szybciorem i raczej nie będę się rozgadywać , bo
przemówią inni. Właściwie jestem jedynie swego rodzaju pośrednikiem, takim jak
gdyby sznureczkiem, pomiędzy dwoma puszkami (wiecie, takimi czaderskimi
puszkami do rozmawiania :D Swoją drogą – to serio działa? Sprawdzaliście
kiedyś? XD). Wpadłam tutaj, aby powiedzieć wam to i owo o imprezie, która
zbliża się wielkimi krokami, o której każdy bibliofil wie, chociaż nie każdy
się na nią wybiera. Ja niestety nie dam rady stawić się na miejscu w tych
dniach, jednak jeśli ktoś z was wybiera się na ów wydarzenie (a mówimy
oczywiście o Warszawskich Targach
Książki), to gorąco zachęcam się z tym, co… co zaraz napiszę ;).
