Czołem Gwiazdki!
Zazwyczaj nie biorę się za recenzję ostatnich tomów, bo niby mija mi się
to z celem, ale w tym przypadku postanowiłam zrobić wyjątek. Dlaczego? Bo o tej
trylogii mówi się zbyt cicho, zbyt mało i zbyt rzadko! A tak być nie powinno. Malfetto.
Północna gwiazda to ostatni tom trylogii, o której należy trąbić. A
więc uwaga: zaczynam trąbienie ;)
